Artykuł powstał we współpracy z HP | 20 lipca 2017, 16:41

Laptop dla graczy - co się zmieniło?

Czy granie na laptopie ma sens?

Zeszłoroczna premiera mobilnych Pascali rozpoczęła nową epokę. Jej zwiastunem był jednak wcześniejszy eksperyment Nvidii z wykorzystaniem pełnego modelu GTX 980, który ulokowano w komputerach przenośnych (była to zarazem najdroższa karta dla rozwiązań mobilnych). Dziś mamy już pełne rdzenie, odpowiednio zmodyfikowane na potrzeby laptopów, które cechują się znacznie wyższą wydajnością i niesamowitymi parametrami, co jest ogromną zmianą wobec wcześniejszych generacji.

Mobilne Pascale mają nieznacznie zaniżone taktowania bazowe i tryb Boost. Przykładowo GTX 1060 oferuje bazowe taktowanie w wersji desktopowej (Founders Edition) na poziomie 1506 MHz, a mobilnej już tylko 1404 MHz. W Trybie Turbo 3.0, jak wiemy, sytuacja się komplikuje, ponieważ teoretycznie desktopowy Founders Edition powinien pracować z częstotliwością około 1700 MHz, a mobilny GTX 1060 w okolicach 1670 MHz. W praktyce, podczas wygrzewania za pomocą Wiedźmina 3, Founders Edition pracuje zwykle w okolicy 1800 MHz, a mobile GTX 1060 w okolicy 1600 MHz.

Jak widać granica wydajności jeszcze nigdy nie była tak blisko pomiędzy kartami desktopowymi, a mobilnymi. Są też wyjątki działające na korzyść układów mobilnych. Mobilna karta GTX 1070 dysponuje np. 2048 jednostkami CUDA, podczas gdy jej desktopowy odpowiednik otrzymał ich tylko 1920. Odpowiadając zatem na pytanie postawione we wstępie – tak, dziś laptop do gier ma sens tak wielki, jak jeszcze nigdy wcześniej.

Laptop do gier - kryteria wyboru

Aktualnie są na rynku dwie grupy jednostek mobilnych dla graczy. Pierwszą z nich są laptopy typu DTR (zastępstwo komputera stacjonarnego), które zostały wyposażone w najmocniejsze podzespoły dostępne na rynku np. procesory pochodzące z komputerów stacjonarnych (także te z odblokowanym mnożnikiem) połączone z jednym lub nawet dwiema kartami GTX 1080. Ze względu na zastosowane podzespoły oraz konieczność ich schłodzenia i zasilenia, ważą od czterech do ponad pięciu kg, nie uwzględniając oczywiście zasilacza (w skrajnych przypadkach są nawet dwa 330W!). W tym przedziale wydajnościowym i cenowym znajdują się laptopy, w których system chłodzenia jest bardzo rozbudowany. Po względnie małych modyfikacjach mamy też spory zapas pod podkręcanie podzespołów.

Drugą grupą mobilnych sprzętów dla graczy są cieńsze, o wiele bardziej przenośne konstrukcje, które wyposażono np. w mobilnego GTX 1070. Ważą, w zależności od rozmiaru matrycy, od 2,6 do 3,5 kg. Znajdziemy tutaj wydajne procesory z serii HQ np. 6700 lub 7700, ale czasem zdarzają się też modele z odblokowanym mnożnikiem z serii HK. Połączenie tych dwóch jednostek, przy wsparciu 8, 12 lub 16GB pamięci gwarantuje płynną rozgrywkę w każdej ze współczesnych gier w rozdzielczości 1080p i wysokich ustawieniach jakości obrazu. Przykładowo, Wiedźmin 3 na 17” laptopie OMEN by HP uruchamia się w jakości uber, z włączonymi wszystkimi postprocesami, a rozgrywka pozostaje płynna i komfortowa przez cały czas jej trwania.

Oczywiście w obu powyższych grupach zamontowanie w laptopie takich podzespołów wymaga też sprawnego układu chłodzenia, który utrzyma komputer w przynajmniej akceptowalnej temperaturze. Ważna też jest kwestia komfortu gry – właściwie zaprojektowany układ chłodzenia omija tak newralgiczne punkty, jak układ klawiszy WSAD czy okolice shift, ctrl i spacji.

Laptop gamingowy powinien być wyposażony w przynajmniej 8 lub 16GB pamięci RAM, działających w trybie Dual Channel. Standardem są teraz pamięci taktowane częstotliwością 2133, lub 2400 MHz, wystarczające do wszystkich domowych zastosowań. Na rynku znajdziemy oczywiście szybsze, mobilne moduły o taktowaniu 2800 MHz lub nawet 3000 MHz, ale sens ich zakupu pozostaje dyskusyjny. Wydajność nie wzrasta adekwatnie do wzrostu ceny. Za moduły taktowane 3000 MHz musimy zapłacić prawie pięciokrotnie więcej względem 2133 MHz, a to już kwota, która robi różnicę.

Idealnym rozwiązaniem byłby cichy układ chłodzenia, ale to zwykle sprzeczne jest z wysoką wydajnością. Rozsądnym kompromisem jest zatem szukanie balansu pomiędzy tymi dwoma parametrami, ale zwykle lepiej jest poświęcić ciszę na rzecz wydajności. Właściwie zaprojektowany układ chłodzenia powinien składać się z przynajmniej dwóch wentylatorów, odprowadzających ciepło po obu stronach konstrukcji – tak jak w naszym przykładowym laptopie z serii OMEN by HP. Ciepło z GPU oraz CPU przekazywane jest do wentylatorów za pomocą miedzianych rurek cieplnych/ciepłowodów. Radiatory mogą być wykonane z miedzi lub z aluminium - zastosowanie drugiej opcji jest tańsze dla producentów, ale odbija się to gorszym przewodnictwem cieplnym.

Musimy pamiętać, że laptop gamingowy to także wytrzymała i przede wszystkim wygodna klawiatura z obowiązkowym podświetleniem (miłym dodatkiem może być RGB, jeśli jest obecne) – nocne wojaże z ulubionymi grami stają się wtedy znacznie przyjemniejsze. Ponadto pomocne będą klawisze umożliwiające konfigurowanie makr. Ostatnimi czasy pojawił się trend na montowanie nisko profilowych klawiatur mechanicznych w laptopach, co musimy pochwalić. Są one dużo „twardsze” od typowych, nożycowych klawiatur membranowych.

Dobra matryca to podstawa - tutaj od niedawna pojawił się pewien dylemat. Z jednej strony mamy bardzo dobre matryce IPS, które gwarantują znakomite odwzorowanie kolorów, ale z drugiej strony wróciły do gry 120 Hz panele TN, których jakość jest niezła, jak na te technologię, a gwarantują przy tym istotną poprawę płynności wyświetlania obrazu. Tak szybka, 120 Hz matryca TN będzie idealna dla gracza preferującego FPSy i gry sportowe. Dobry ekran IPS to idealne rozwiązanie dla grafików, montażystów czy miłośników RPG, którzy chcą podziwiać wspaniały krajobraz w Wiedźminie. Laptopy mogą też skorzystać z dobrodziejstw technologii producentów zewnętrznych. OMEN by HP wykorzystuje G-Sync od Nvidii, co znacznie umila rozgrywkę na tym sprzęcie.

Warto wspomnieć o dobrym systemie audio w postaci wbudowanych głośników lub poprzez możliwość podłączenia zewnętrznych głośników lub słuchawek. Wiadomo, że prawie żaden system audio nie ma szans w starciu ze sprzętem podpiętym do PCta lub zewnętrznymi kolumnami, ale powinien wystarczyć, gdy aktualnie nie dysponujemy zamiennikiem. W tym przypadku często pomaga współpraca producenta laptopa ze znanym producentem sprzętu audio np. Bang&Olufsen.

Istotne też jest, żeby nabywca sprzętu gamingowego miał ułatwiony dostęp do komponentów. Świetnie, gdyby konstrukcja pozwalała na łatwą i szybką wymianę dysku czy pamięci. Rewelacyjnie, gdy uzyskujemy dostęp do układu chłodzenia i możemy go szybko wyczyścić. Istotne, by robić to raz, lub nawet dwa razy w roku – w przeciwnym wypadku wydajność naszego laptopa spadnie, temperatury zaczną doskwierać, a prędkość działania istotnie doprowadzać do szewskiej pasji.

Teoretycznie najważniejszym, a w praktyce najmniej istotnym czynnikiem jest wygląd laptopa gamingowego. To wyłącznie kwestia gustu – My jesteśmy zwolennikami obudów o małej ilości świecidełek, które mają w sobie pewną elegancję. Lubimy szare lub czarne kolory, dobre spasowanie i wysokiej jakości materiały. Laptop powinien ważyć swoje, żeby sprawiał wrażenie solidnego. OMEN by HP pod tym względem świetnie spełnia to zadanie.

Jak bohater naszego artykułu radzi sobie z wirtualną rzeczywistością? 

Na to pytanie odpowiada poniższy materiał wideo. Wykorzystaliśmy okulary HTC Vive, platformę Steam i pięć ładnych graficznie gier, dobrze oceniających wydajność mobilnego układu. Sprawdziliśmy też popularne benchmarki, a w nich laptop OMEN by HP wypadł bardzo dobrze!

Podsumowując - czy laptop do gier ma sens?

Dziś już tak, a jego wydajność dzięki mobilnym układom Pascal jest zbliżona do komputera stacjonarnego jak nigdy wcześniej, co dobrze widać na nagraniu. Taki zakup wystarczy do wszystkich nowszych gier, a matryca wyposażona w G-Sync i rozdzielczość FullHD zagwarantuje przyjemną rozgrywkę. A o to w tym właśnie chodzi. Dziś laptopy dla graczy nie męczą użytkownika swoimi ograniczeniami, a z powodzeniem zastępują komputer stacjonarny. Niestety dyskusyjna pozostaje, jak zawsze, cena. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie komponenty PC wraz z akcesoriami (bez myszy) oraz monitorem, to różnica w cenie nie jest zbyt wielka, a mobilność i wygoda użytkowania laptopa może nam ją wynagrodzić. 

Test laptopa OMEN by HP 17-W172NW na łamach portalu PCLab.pl znajdziecie tutaj, a laptopa możecie kupić w salonach sieci Saturn.