Tomasz Kurzak | 4 grudnia 2017, 22:00

AMD NVMe RAID0 – test

Wiele hałasu o nic?

AMD NVMe RAID to udostępnione niedawno rozwiązanie pozwalające tworzyć na kompatybilnych płytach głównych bootowalne macierze z najwydajniejszych nośników. Możliwość zwiększenia prędkości zapisywania i odczytywania danych z SSD NVMe rozpaliła wyobraźnię wielu użytkowników komputera, a my sprawdziliśmy, jak AMD NVMe RAID faktycznie się spisuje i jakie zapewnia korzyści.

Samsung 960 Pro 512 GB M.2 NVMe
Cena od 1394.00 zł do 1634.00 zł

Artykuł o AMD NVMe RAID przewrotnie zaczniemy od kilku zdań dotyczących Intela. Pozwoli to pokazać, o co tyle hałasu i czym od kilku miesięcy ekscytują się entuzjaści technik komputerowych.

W czasie tegorocznej edycji targów Computex Intel zaprezentował nową platformę HEDT oraz kompatybilne z nią procesory. Jedną z jej zalet miała być możliwość tworzenia bootowalnych macierzy RAID z nośników SSD NVMe. Miała być jednak wydajniejsza od komputerów wykorzystujących płyty główne z chipsetami Z270 (sprawdź ceny płyt dostępnych na rynku). Wszystko za sprawą nowej techniki, która została nazwana VROC (ang. Virtual RAID on CPU). Jej zadaniem jest przekazywanie danych z macierzy RAID bezpośrednio do procesora z pominięciem chipsetu. Takie rozwiązanie obchodzące DMI, które na płytach głównych z chipsetem Z270 ograniczało transfer danych do 3,93 GB/s, ma sprawić, że osoby potrzebujące naprawdę wysokich prędkości sekwencyjnego przesyłania plików będą mogły połączyć w macierzy RAID0 wiele najwydajniejszych SSD NVMe bez obawy, że ich wydajność będzie w jakikolwiek sposób ograniczana przez płytę główną.

Niestety, Intel zapowiedział, że kompatybilność techniki VROC będzie ograniczona do produkowanych przez niego nośników i bliżej niesprecyzowanych wybranych modeli innych firm. Jakby tego było mało, żeby odblokować możliwość tworzenia bootowalnych macierzy RAID1, RAID5 oraz RAID10, trzeba będzie kupić specjalny klucz sprzętowy, którego ceny nie podano. W internecie krążą plotki, że może ona wynieść nawet 100 dol. Co więcej, ma on być sprzedawany przez producentów z gotowymi komputerami. Podejście Intela wzbudziło bardzo głośny sprzeciw internautów oraz dziennikarzy i blogerów zajmujących się technikami komputerowymi.

Battlestacja

Na tych emocjach postanowiło zagrać AMD. Firma, kontynuując agresywną strategię promowania platform dla procesorów Ryzen i Threadripper (sprawdź ceny), ogłosiła, że udostępni za darmo wszystkim użytkownikom kompatybilnych płyt głównych specjalny sterownik, który pozwoli wykorzystać nośniki SSD NVMe w taki sam sposób jak w przypadku techniki VROC. Początkowo oprogramowanie zostało zapowiedziane na 25 września 2017 r., ale opóźniło się o tydzień. Rozwiązanie Intela jeszcze nie jest dostępne, więc oficjalnie nie możemy go przetestować, jednak niektórym użytkownikom udało się je uruchomić w połączeniu z nieautoryzowanymi sterownikami. Możemy za to sprawdzić, jak bootowalny RAID podłączony bezpośrednio do procesora radzi sobie w wydaniu AMD.

W tym artykule skupimy się na macierzy RAID0 złożonej z dwóch nośników NVMe Samsung 960 Pro (sprawdź w jakich są cenach). Ten model jest obecnie najszybszy, więc będziemy mogli sprawdzić, czy podłączenie SSD bezpośrednio do procesora pozwoli im wykorzystać w pełni swój potencjał nawet w macierzy. Takich testów w internecie jest sporo, ich autorzy jednak skupiają się wyłącznie na pokazaniu wydajności macierzy RAID0 złożonej z nośników SSD NVMe w czasie sekwencyjnego odczytu i zapisu danych. I o ile przekroczenie bariery 28 GB/s w trakcie odczytywania danych przez osiem samsungów 960 Pro robi ogromne wrażenie, o tyle trzeba pamiętać, że kopiowanie dużych plików to niejedyne zastosowanie komputera. W przypadku SSD ważne są także prędkości losowego odczytu i zapisu małych plików, a także opóźnienia w dostępie do danych. Po testach SSD ze złączem SATA wiemy, że w takich scenariuszach macierze RAID0 nie skalują się tak dobrze jak w przypadku sekwencyjnych operacji na plikach. Ale może tę sytuację zmieni znacznie sprawniejszy protokół NVMe?

CoolerMaster Cosmos C700P

Za platformę testową posłużyła nam nasza Battlestacja, którą przedstawiliśmy w jednym z poprzednich artykułów. Jest to bardzo wydajny komputer, wyposażony w 128 GB pamięci operacyjnej. Postanowiliśmy wykorzystać jej część jako pamięć podręczną dla pojedynczego SSD i macierzy złożonej z dwóch nośników, żeby sprawdzić, czy taka konfiguracja będzie wydajniejsza od zwykłej macierzy. W tym celu użyliśmy programu PrimoCache, o którym więcej piszemy na dalszych stronach artykułu.