Piotr Gontarczyk | 19 kwietnia 2017, 03:39

Galaxy S8 i Galaxy S8+ - niektóre egzemplarze mają problem z wyświetlanym obrazem

A miało być tak cudownie. Galaxy S8 i Galaxy S8+ to najnowsze flagowce Samsunga z systemem operacyjnym Google Android. Wygląda na to, że po ponoć bardzo dobrych wynikach przedsprzedaży, pierwsi posiadacze nowych urządzeń już zauważyli pierwszy, poważny problem.

W Korei Południowej przybywa doniesień użytkowników, którzy skarżą się na to, że ekrany ich urządzeń mają lekko czerwone zabarwienie obrazu. Z dostępnych informacji wynika, że dotyczy to nieokreślonej części Galaxy S8 i Galaxy S8+. Problem nie występuje więc we wszystkich egzemplarzach, ale obecnie bardzo trudno oszacować jego skalę. Użytkownicy w południowokoreańskich serwisach społecznościowych publikują kolejne zdjęcia Galaxy S8 i S8+ obok innych, poprawnie działających urządzeń.

Jeden z analityków, na którego powołuje się chociażby The Korea Herald sugeruje, że "skręt ku czerwieni" swoje źródło może mieć już na etapie produkcji nowych wyświetlaczy OLED firmy Samsung, w których zastosowano dwa subpiksele (w tym czerwono-zielony i niebiesko-zielony), tak aby wzmocnić głęboką czerwień. Samsung natomiast twierdzi, że nie jest to problem z jakością ekranów i można go usunąć w samym urządzeniu. Posiadaczom "zaczerwienionych" Galaxy S8 i Galaxy S8+ producent zaleca udanie się do punktów serwisowych. Jeśli to nie jest problem z jakością, to w takim razie, dlaczego jedne egzemplarze działają poprawnie, a inne nie? Ktoś próbuje nas zaczarować? Według części użytkowników, Galaxy S8 i S8+ to tak samo pośpiesznie wprowadzone na rynek produkty, jak niesławny Galaxy Note 7.