Piotr Gontarczyk | 20 kwietnia 2017, 04:20

Intel Basin Falls i Coffee Lake mają być odpowiedzią na Ryzeny i HEDT od AMD

Szybciej z tymi rdzeniami. Źródła pochodzące z branży produkcji komputerów osobistych, według DigiTimesa wskazują, że plotki sprzed troszkę ponad tygodnia mają być prawdziwe. Jak donoszą źródła, Intel platformę Basin Falls z procesorami Skylake-X i Kaby Lake oraz układami logiki X299 zaprezentuje już na targach Computex 2017, a więc dwa miesiące wcześniej niż planowano. Jednocześnie napłynęły kolejne informacje o tym, że także procesory Coffee Lake (Core ósmej generacji) zaliczą przyspieszenie i to o ponad cztery miesiące - ich debiut jest teraz spodziewany już w sierpniu, a nie w styczniu przyszłego roku.

Warto pamiętać o tym, że wraz z procesorami Coffee Lake, Intel po raz pierwszy od wielu lat zwiększy liczbę rdzeni w modelach typowo konsumenckich. W nowej serii oprócz modeli dwu- i czterordzeniowych, pojawią się też sześciordzeniowce - według plotek także dla komputerów przenośnych. Decyzje Intela wydają się być skutkiem tego, jak bardzo firmie za skórę zaszły najnowsze procesory AMD serii Ryzen. Dzięki nim AMD zapewnia w praktycznie wszystkich segmentach cenowych procesory z większą liczbą rdzeni oraz wątków.

Nawet jeśli niektórzy czują pewien sceptycyzm, wskazując na przewagę Intela w grach, to jednak wciąż jest to tylko jedno z wielu zastosowań. AMD nawet bez tego ma wyraźną przewagę w kwestii stosunku wydajności do ceny, w przypadku zastosowań profesjonalnych, obróbki i edycji wideo, itp. Nie można jednak pominąć tego, że dzięki optymalizacji silników, poprzez stosowne aktualizacje, procesory AMD Ryzen w grach mogą uzyskiwać (i zresztą uzyskują) lepsze wyniki, tak więc nawet ten jedyny as w rękawie Intela blednie.

Jeśli doniesienia o przyspieszaniu kolejnych serii procesorów potwierdzą się, to będziemy mieli pierwszy od naprawdę dawna przypadek, w którym Intel zmuszony jest do reagowania na jakieś procesory konkurenta. Procesory AMD Ryzen względem poprzedniej generacji zapewniają nawet o ponad połowę lepszą wydajność, a do tego ich mocną kartą jest bardzo wysoka sprawność energetyczna. Intel być może, po niezbyt udanej architekturze Bulldozer, takich postępów w obozie AMD się nie spodziewał, no i dał się mocno zaskoczyć. Intel ma tak naprawdę trzy wyjścia z tej sytuacji. Pierwsze to robienie dobrej miny do złej gry i brak reakcji na to, jak procesory Ryzen schodzą ze sklepów. Drugie wyjście to obniżenie cen obecnie oferowanych procesorów, co akurat mocno pokrzyżowałoby plany AMD i postawiło Intela w pozycji nietykalnego lidera sprzedaży. Trzecim rozwiązaniem jest przyspieszenie rynkowych debiutów przygotowywanych platform procesorowych, które z Ryzenami mogłyby lepiej konkurować pod względem specyfikacji i mocy obliczeniowych. Pamiętajmy, że nawet pomijając moc obliczeniową i sprawność energetyczną procesorów Ryzen, to liczba rdzeni i wątków też ma znaczenie na rynku.

Jeśli doniesienia źródeł są prawdziwe, oznaczałoby to, że Intel wybrał najtrudniejszy ze sposobów na poradzenie sobie z dużym sukcesem AMD. Z drugiej strony przyspieszając debiuty rynkowe bardziej zaawansowanych procesorów, Intel pokazałby, że ma wystarczająco dużo zasobów, aby szybciej zwiększać liczbę rdzeni swoich procesorów.

AMD Ryzen 7 1800X – test pierwszego procesora o mikroarchitekturze Zen

Z dotychczasowych informacji wynikało, że dla platformy Basin Falls Intel przewidział trzy 140-watowe procesory Skylake-X (6, 8 i 10 rdzeni) oraz 112-watowego Kaby Lake-X (4 rdzenie). Ich sprzedaż miałaby ruszyć pod koniec czerwca bieżącego roku. W sierpniu natomiast pojawić się ma najmocniejszy przedstawiciel serii Skylake-X, a więc jednostka 12-rdzeniowa. Niewykluczone że Intel planuje zderzyć te procesory z nowymi modelami AMD dla platformy HEDT. Przypominamy, że według nieoficjalnych wieści, mniej więcej właśnie w sierpniu firma AMD ma zaprezentować platformę z układem logiki X399 i 12- oraz 16-rdzeniowymi procesorami (odpowiednio 24- i 32-wątkowymi). Platforma HEDT dla Intela przez kilka ostatnich lat była popisową, udowadniającą że firma oferuje najpotężniejsze (i niedoścignione) procesory konsumenckie. Na razie wiele wskazuje na to, że atak AMD ma szansę na powodzenie, no ale nie dzielmy jeszcze łupów.

Jeśli chodzi o 14-nanometrowe procesory Coffee Lake, to wraz z nimi Intel najpewniej będzie chciał się choć trochę odkuć w sektorze masowym. Wśród tych procesorów pojawią się m.in. nowe modele Core i3, Core 5 i Core i7 z oznaczeniem "K", wraz z układami logiki X370. Ma to się stać w sierpniu. Kolejne procesory Coffee Lake, a także układy logiki H370, B360 oraz H310 mają kolejno pojawiać się przed końcem roku bieżącego lub do początku przyszłego. Źródła Digitimesa dodają, że Intel zamówił pięć dodatkowych zestawów EUV od ASML, w celu zwiększenia swoich mocy produkcyjnych. Czyżby u "niebieskich" zapaliły się wszystkie czerwone lampki?