Łukasz Marek | 8 stycznia 2013, 12:48

Overclocking Guide – jak podkręcić procesor LGA2011? Poradnik krok po kroku, część 2.

Sześć szybkich jajek

Platforma z podstawką LGA2011 i układem logiki X79/C606 to obecnie fundament najszybszych komputerów. Skierowana do „entuzjastów”, ale także profesjonalistów, zapewnia sześć rdzeni wykonanych na wzór układów Sandy Bridge, a jeszcze w tym roku ma być możliwa przesiadka na Ivy Bridge-E, czyli (najpewniej) sześcio- i ośmiordzeniowce w architekturze Ivy Bridge. Dwanaście szybko taktowanych wątków gwarantuje najwyższą wydajność w każdym zastosowaniu. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia, dzisiaj więc pokażemy, jak podkręcić już i tak najszybsze modele na rynku – Core i7 do gniazda LGA2011!

Wprowadzenie

Wybór LGA2011 spośród obecnie dostępnych rozwiązań można uzasadnić na wiele sposobów: wydajność, możliwości rozbudowy, platforma wręcz stworzona dla systemów z wieloma kartami graficznymi. Z tym nie sposób polemizować: wkładając sześciordzeniowca do płyty X79, mamy pewność, że w każdym zastosowaniu, czy to w grach, czy w programach użytkowych, osiągniemy najwyższą możliwą wydajność. Celowo piszemy o sześciu rdzeniach, bo naszym zdaniem kupowanie Core i7-3820 (czyli jedynego czterordzeniowego przedstawiciela wśród procesorów X79) nieco mija się z celem – w takim przypadku lepiej już pomyśleć nad Z77 (zachęcamy do przejrzenia naszego testu procesorów).

Wracając do plusów platformy... Dla nas, „entuzjastów”, oprócz wyżej wymienionych istnieje jeszcze jeden. I o ile nie jest to aspekt typowo użytkowy, to niektórych na pewno przekona: swoboda podkręcania większa, niż zapewnia LGA1155. W ostatnim poradniku dotyczącym darmowego zwiększania wydajności procesorów związanych ściśle z układem logiki Z77 przedstawiliśmy tę sytuację i w dużym skrócie instrukcja brzmi: ustaw profil pamięci, podnieś napięcie i mnożnik procesora i zapomnij o sprawie. Naszym zdaniem frajdy jest z tego mało i aż łezka się w oku kręci chociażby na myśl o czasach świetności P55/X58, kiedy to człowiek faktycznie musiał chwilę pomyśleć, policzyć, pokombinować, jakie ustawienia będą najlepsze.

Wraz z LGA2011 Intel wprowadził jedno urozmaicenie w podkręcaniu: mnożniki zegara bazowego. Na platformie X79 100-megahercowy zegar bazowy możemy ustawić tak, aby jego częstotliwość wynosiła 125 MHz, 166 MHz, a także 250 MHz. BCLK wpływa na taktowanie procesora i pamięci, więc Intel tym samym daje trochę większe pole manewru niż posiadaczom Z77.

Przykładowe zastosowanie? Wyciskanie ostatnich soków z procesora, bo na pewno są tacy, którzy daliby się pokroić za kilka dodatkowych punktów w 3DMarku ;) Mnożnik zegara bazowego ×1,25 (czyli finalnie mamy 125 MHz) pozwala na przykład uzyskać wartość pośrednią pomiędzy mnożnikiem 47 a 48. Tym samym, o ile dany procesor pracuje stabilnie z prędkością 4700 MHz, ale już przy 4800 MHz sprawia problemy, to zawsze można spróbować kombinacji: mnożnik 38 i zegar bazowy 125 MHz. Ostatecznie da to 4750 MHz, czyli wartość pośrednią. To samo tyczy się pamięci operacyjnej. Zazwyczaj, aby podkręcić moduły 1600-megahercowe, trzeba przeskakiwać od razu na 1866 MHz. Wciąż niewiele produktów to potrafi. Ustawiając zegar bazowy na 125 MHz, można na przykład zwiększyć taktowanie RAM-u do 1666 MHz.


Kliknij, aby powiększyć

Do podkręcania przystąpiliśmy, mając pod ręką płytę główną, która dla wielu może być swego rodzaju nowością: GIGABYTE GA-X79S-UP5-WIFI. Nazwa będzie dla tych mniej obeznanych myląca, bo jak się okazuje po dokładnym przyjrzeniu się danym technicznym, na laminacie umieszczono nie układ X79, a raczej C606. Chipset o tym „wymyślnym” numerze to nic innego jak serwerowa wersja X79, która oprócz tego, że ma możliwości swojego starszego brata, wprowadza parę rzeczy ekstra. Niejako „w gratisie” dostajemy osiem portów SAS, które pozwalają, oczywiście, podłączyć osiem dodatkowych nośników na dane, i między innymi techniki o nazwach vPro oraz AMT, które to umożliwiają zdalne monitorowanie systemu komputerowego oraz zarządzanie nim. W końcu mamy do czynienia z serwerowym układem logiki, prawda? ;) Ta konstrukcja nie jest stylizowana na rasową płytę główną do podkręcania i nietrudno zauważyć między innymi brak punktów pomiarowych napięcia na laminacie. Biorąc jednak pod uwagę to, ile osób w ogóle by z nich skorzystało, znacznie lepszym dodatkiem jest karta rozszerzeń z Bluetooth 4.0 i Wi-Fi, która to przyda się każdemu. Jeśli chodzi o podkręcanie, to pod względem funkcjonalności UEFI jest to konstrukcja bliźniacza do GA-Z77X-UP7, która posłużyła nam za podstawę do przyspieszania procesorów LGA1155. Bioso- i uefifoby, jak zwykle w przypadku płyt firmy GIGABYTE, mogą się posłużyć oprogramowaniem EasyTune, które pozwala na zmianę ustawień płyty głównej już w systemie Windows, to zaś uczyni proces podkręcania bardziej przejrzystym dla kogoś, kto wzbrania się przed UEFI. Nie zapominajmy również, że kolejne zmiany są aplikowane „w locie”, a więc obejdzie się bez ponownego uruchamiania komputera.


Kliknij, aby powiększyć

Jak więc podkręcić procesor LGA2011, mając już odpowiedni sprzęt? Zapraszamy do poradnika, w którym omówimy, jak sześciordzeniowy układ uczynić jeszcze szybszym.

Wcześniej jednak zachęcamy do tego, aby przeczytać kilka stron z naszego poprzedniego poradnika, czyli Przygotowanie do podkręcania – część 1., a także dwie następne.

 

 

Tam się dowiecie, jakie programy pomocne w podkręcaniu należy mieć w komputerze, na co zwracać uwagę, jak zrobić wstępne testy, a także poznacie przynajmniej początkowe ustawienia pamięci, tak aby można było je wyeliminować jako przyczynę niestabilności.