Mieszko Krzykowski | 3 stycznia 2013, 14:55

Poradnik dla początkujących użytkowników Androida – 10 prostych kroków

Dekaloid

Właśnie kupiłeś albo dostałeś swój pierwszy smartfon z Androidem. I co teraz? Jak się dogadać z „robocikiem”? W takiej sytuacji niektórzy mogą żałować, że ludzie jeszcze nie wymyślili czegoś podobnego do gwiezdnowojennego C3PO, bo pierwsze zetknięcie ze światem smartfonów może być trudne. Ich możliwości mocno przekraczają to, do czego są przyzwyczajeni użytkownicy „zwykłych” telefonów, a niektóre z rozwiązań mogą się wydawać dziwne i niewygodne. Jak się odnaleźć w tym gąszczu funkcji? Jakie programy warto mieć? Co wyłączyć, aby nie zostać zaskoczonym najbliższą fakturą od operatora?

Zapoznania się z Androidem nie ułatwia jego niejednorodność. Ma on sporo wersji (trochę więcej pisaliśmy o tym w niedawnym artykule), a na dodatek często jest modyfikowany przez producentów sprzętu, którzy rozwijają swoje „robocikowe” nakładki, zmieniające wygląd systemu i dodające do niego nowe funkcje, niewystępujące gdzie indziej (najbardziej rozwinięte oprogramowanie mają Samsung, HTC, Sony i LG). Jednak pewne rzeczy pozostają niezmienne i to o nich dziś piszemy. Nie będziemy tłumaczyć absolutnych podstaw dotyczących szufladki powiadomień, ekranów domowych, ikonek itp., bo to da się opanować samemu w 15 minut i opisują to samouczki aktywne po pierwszym uruchomieniu urządzenia. Mimo to niniejszy tekst jest formą elementarza, przystosowanego do potrzeb tych, którzy dopiero zaczynają korzystać ze smartfonów. Te zaś wcale nie są tak straszne, jak mogą się początkowo wydawać.

1. Skonfiguruj konto Google

Jedną z pierwszych rzeczy, które widzi się po pierwszym uruchomieniu smartfona z Androidem, jest coś takiego:

W różnych urządzeniach okienko to będzie wyglądało trochę inaczej, ale przesłanie jest zawsze to samo: jesteś zachęcany do oddania swojej duszy w ręce złych ludzi z Google (a przynajmniej niektórzy tak próbują to wytłumaczyć ;)). Wiele osób zastanawia się, po co to robić, skoro już mają skrzynkę pocztową gdzie indziej. Powodów jest kilka, a najważniejszym jest to, że takie konto jest niezbędne, aby można było korzystać z Google Play Store, czyli sklepu internetowego, z którego instaluje się większość androidowych programów, a bez tego „androidofon” jest właściwie tylko telefonem z dotykowym ekranem, a nie smartfonem. Do konta Google są „przywiązane” informacje o tym, jakie darmowe narzędzia się zainstalowało i które się kupiło, ewentualnie także dane kart płatniczych, więc warto zadbać o w miarę rozbudowane hasło. Jeśli już wcześniej korzystałeś z Gmaila, to wystarczy, że wpiszesz swoje dane logowania. Oczywiście, istnieją alternatywne sklepy z oprogramowaniem na Androida i jeśli ktoś się uprze, to może się obejść bez konta Google, ale w praktyce nie ma to większego sensu.

Google Play Store to Twój przyjaciel ;)

Konto Google ma jeszcze kilka innych ciekawych funkcji. Oprócz dość oczywistej obsługi poczty daje możliwość synchronizowania kontaktów, kalendarza, plików (dzięki usłudze Google Drive) i zapisywania kopii zapasowej informacji o smartfonie. Do swoich kontaktów i kalendarza można się później dostać za pośrednictwem witryn internetowych contacts.google.com i calendar.google.com. Wszystkie wprowadzone tam zmiany od razu zostaną zapisane na smartfonie (rzecz jasna, działa to również w drugą stronę). Jeśli ktoś ma komputer z Windows 8, to dodanie do niego konta Google powoduje, że kalendarz i kontakty Google są integrowane i synchronizowane z kalendarzem i książką kontaktów systemu, co potrafi być bardzo przydatne. Na dodatek zsynchronizowanie kontaktów z „chmurą” ostatecznie rozwiązuje problem przenoszenia wpisów między urządzeniami. Wszystkie współczesne smartfony (także te z systemami Microsoftu i Apple) mogą się łączyć z kontem Google i pobierać z niego kontakty. Proces ten jest dziecinnie prosty i nie trzeba się zajmować instalowaniem na komputerze odpowiedniego narzędzia, przesyłaniem danych przez Bluetooth, eksportowaniem do plików itp. Wystarczy się zalogować na swoje konto Google – i wszystko dzieje się automatycznie.

Kto bardzo nie chce, aby jego poufne dane były trzymane na serwerach Google, ten może wyłączyć synchronizowanie kontaktów i kalendarza (trzeba wejść w ustawienia systemu, znaleźć dział Konta, wybrać konto Google, dotknąć opcji z ikonką z dwiema strzałkami, po czym usunąć zaznaczenie opcji Kalendarz i Kontakty), a wtedy konto Google będzie służyło wyłącznie do obsługi Google Play Store.

Konto Google umożliwia synchronizowanie wielu informacji, ale bez problemu można kontrolować, które z nich mają się znajdować na serwerach firmy

UWAGA: Jak łatwo się domyślić, zalogowanie się do konta Google wymaga połączenia z internetem. Większość nowych smartfonów pozwala w tym momencie określić, czy mają się połączyć z siecią Wi-Fi przed skonfigurowaniem tego konta, ale w niektórych przypadkach mogą się one automatycznie połączyć z siecią 3G i zacząć pobierać jakieś niewielkie ilości danych. Dlatego jeśli nie masz jeszcze żadnego pakietu danych wykupionego u operatora, to za pierwszym razem lepiej uruchom smartfon bez karty SIM i upewnij się, że przed konfiguracją połączy się on z siecią Wi-Fi.

2. Zapanuj nad komunikacją

Smartfon to w dużej mierze przenośny terminal internetowy, dlatego ważne jest, aby kontrolować to, kiedy i w jaki sposób komunikuje się z siecią. Każdy smartfon może się połączyć z internetem za pomocą Wi-Fi albo sieci 3G operatora. Oprócz tego można w nim uruchomić Bluetooth albo GPS. Najczęściej jest to możliwe przy użyciu widżeta, dodatkowego paska lub menu znajdującego się w szufladce powiadomień.

Typowy widżet zarządzania połączeniami. Od lewej: wyłącznik Wi-Fi, Bluetooth, GPS, automatycznej synchronizacji, przełącznik jasności ekranu

Najważniejsze jest kontrolowanie połączenia danych. Sporo krąży opowieści o tym, że ktoś kupił smartfon z Androidem i później nieoczekiwanie dostawał bardzo wysokie rachunki, bo telefon ciągle coś sobie pobierał w tle. Teraz jest znacznie trudniej o coś takiego, bo operatorzy, sprzedając jakiś pakiet danych, często zaznaczają, że po wyczerpaniu go nie są naliczane dodatkowe opłaty, a po prostu szybkość łącza jest mocno ograniczana (choć trzeba się wcześniej upewnić), ale i tak warto wiedzieć, co się dzieje z megabajtami. W Androidzie 4.0 dodano bardzo przydatną opcję w menu ustawień systemowych, która nazywa się Użycie danych. Można w niej ustawić swój okres rozliczeniowy i próg, po którego przekroczeniu zostanie wyświetlony komunikat o wyczerpującym się pakiecie. Nie jest to w pełni precyzyjne narzędzie, bo operatorzy mają różne metody naliczania zużycia transferu, ale daje to ogólne pojęcie o tym, gdzie się jest.

Począwszy od Androida 4.0 można bardzo łatwo sprawdzić, jaką część limitu danych zużyło się w bieżącym cyklu rozliczeniowym

Jak utrzymać bajty w ryzach? No cóż, najłatwiejszym sposobem jest... wyłączenie funkcji transferu danych, gdy się z niego nie korzysta. Drugą ważną rzeczą jest pilnowanie tego, co się aktualizuje automatycznie w tle. Można całkowicie dezaktywować automatyczną synchronizację za pomocą przycisku ze strzałkami albo w ustawieniach systemu sprawdzić listę aplikacji, które używają tej funkcji, i usunąć zaznaczenie tych zbędnych. Warto jednak pamiętać o jednym: wyłączenie automatycznej synchronizacji spowoduje, że smartfon nie będzie pobierał poczty, kontaktów ani kalendarza, ale też nie oznacza to, że w ogóle nie będzie pobierał danych. Następnym krokiem pomagającym uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek jest upewnienie się, czy w ustawieniach Google Play Store jest zaznaczona opcja Aktualizuj tylko na Wi-Fi.

Warto zadbać o to, aby ta opcja zawsze była zaznaczona

Jaki pakiet danych będzie odpowiedni? Jeśli chcesz tylko sprawdzać pocztę, to 200 MB miesięcznie powinno być wystarczającą ilością, 500 MB pozwoli na w miarę spokojne surfowanie po internecie i okazjonalne korzystanie z nawigacji Google, a 1 GB to ilość, dzięki której można sobie pozwolić na obejrzenie jakiegoś filmiku na YouTube i dość intensywne przeglądanie stron. Większe pakiety będą przydatne właściwie tylko tym, którzy często używają smartfona jako przenośnego hotspota Wi-Fi dla notebooka.

Dla użytkowników usług sieci Play ważną opcją w ustawieniach połączeń jest Roaming danych. Ponieważ sieć ta korzysta również z nadajników Orange i Plus GSM, jest to wykrywane przez system jako roaming i domyślnie rozłączane jest połączenie z internetem, dlatego trzeba je ręcznie aktywować. Tylko należy pamiętać o wyłączeniu roamingu, gdy się jedzie za granicę, bo dla większości smartfonów z Androidem nie ma różnicy między roamingiem krajowym a zagranicznym ;)

Jeśli korzystasz z usług sieci Play, to pamiętaj o włączaniu i wyłączaniu roamingu

I jeszcze jedno. Często wspominanym „brakiem” Androida jest to, że jeśli ustawi się budzik i wyłączy telefon, to rano nie urządzi on pobudki, czyli inaczej niż większość tradycyjnych telefonów. To prawda, ale jeśli nie chcesz, aby ktoś Cię obudził w nocy telefonem albo mejlem, a nadal chcesz skorzystać z budzika, to po prostu możesz wybrać Tryb samolotowy, który wyłącza wszystkie moduły komunikacji. Nowoczesny smartfon w takim trybie nie straci przez noc więcej niż kilka procent energii akumulatora (przeważnie 2–3%).