Michał Grzegorz Wójcik | 2 stycznia 2012, 06:00

Test 104 kart graficznych DirectX 11

Pierwszy megatest 2012 roku!

Od ostatniego dużego porównania kart graficznych na łamach naszego wortalu minęły ponad cztery lata. W tym czasie nastąpił znaczny postęp w dziedzinie generowania obrazu. Dostępne na rynku już od przeszło dwóch lat układy obsługujące DirectX 11 są obecnie podstawowym wyposażeniem każdego miłośnika gier. W niniejszym teście ponad 100 kart skoncentrujemy się właśnie na modelach obsługujących najnowsze API. Dawno nie zdarzyło się, aby dwie kolejne serie GPU, czy to AMD, czy Nvidii, były tak udane, dlatego warto sprawdzić, które konstrukcje są najwydajniejsze, które najbardziej opłacalne, a które charakteryzują się największą „kulturą” działania.

Jaka karta graficzna będzie dla mnie najlepsza?

Niestety, na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dwóch głównych producentów układów graficznych na rynku, czyli firmy AMD oraz Nvidia, oferują nieco różne karty. Jeden promuje techniki wyświetlania obrazu na wielu monitorach na rynku konsumenckim, drugi skupia się na grach w 3D. Jeden promuje doskonałe odwzorowanie fizyki w grach, drugi ułatwia podnoszenie wydajności produktów przez podkręcanie. Każda firma ma swoje atuty, każda ma też przywary. Zatem który producent będzie odpowiedni dla Ciebie?

Przede wszystkim zawsze warto wytypować kilku faworytów w swoim zasięgu finansowym i przejrzeć wykresy wydajności na PCLab.pl. Część klientów za najważniejszą uważa wydajność w grach. A wydajność jest w pewnym stopniu względna. Wiele zależy od wielkości wyświetlacza, wiele od jego rozdzielczości i szczegółowości, jaką chce się osiągnąć, a najwięcej – od gier, w które się grało. Nie jest tajemnicą, że poszczególne firmy tworzące gry komputerowe współpracują z wytwórcami GPU, każda z co najwyżej jednym. Tak więc przyszłe części tych samych lub podobnych serii tego samego studia najpewniej będą lepiej wykorzystywały rozwiązania tego samego co poprzednio producenta sprzętu. Czasem jednak wybór nie jest oczywisty: musicie zatem uważnie czytać nasze teksty, aby poznać wszelkie haczyki.

Kiedy wydajność lub ulubione gry nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, które rozwiązanie wybrać, warto zastanowić się, jakich funkcji w karcie graficznej używa się najczęściej, jakich będzie się używać i dlaczego akurat tych, a nie innych. Jeżeli komuś jest potrzebna konfiguracja wielomonitorowa lub ma sprzęt audiowizualny zdolny do wyświetlania pasywnego 3D i chce go wykorzystać, to dobrym wyborem będzie karta firmy AMD. Jeżeli natomiast ważniejsze jest dla niego odwzorowanie fizyki w grach lub ma monitor 120-hercowy, albo chciałby pograć w 3D w okularach migawkowych – niech wybierze kartę Nvidii.

 

Wybór generacji

Na forach przekopujemy się często przez setki pytań typu: „Kupić teraz czy czekać na nową generację?”, „Czy to odpowiedni czas na kupowanie”, „Czy nowe wersje pamięci na kartach graficznych będą tak samo wydajne?”. „Czekanie” na przeróżne standardy jest nie najlepszym pomysłem. Postęp w tej dziedzinie podąża własną drogą i samo wprowadzenie na rynek nowej techniki najczęściej nie wywraca rankingów do góry nogami. Doszliśmy do takiego poziomu, że każda następna generacja jest ledwie o kilkanaście procent szybsza od poprzedniej. To nie są wartości na tyle znaczące, żeby wstrzymywać się z kupowaniem karty graficznej. Produkty szybsze od poprzedników o kilkadziesiąt procent to już prawdziwa rzadkość. Właśnie w 2012 roku jesteśmy świadkami takiego debiutu, jednak na razie nie wiadomo, czy producent zaspokoi ogromne zapotrzebowanie na 28-nanometrowe układy graficzne. W obecnej sytuacji mamy nawet łatwiejsze zadanie niż choćby dwa–trzy lata temu, kiedy trzeba było wybierać między kilkoma dostępnymi na rynku standardami. Obecna i poprzednia generacja kart graficznych obsługują DirectX 11 i następna niewiele tu zmieni.

W tym artykule skupiliśmy się na wszystkich dostępnych obecnie kartach z obsługą DirectX 11. Ten wciąż najnowszy interfejs programowania pozwala stworzyć doskonałej jakości grafikę i z pewnością jest standardem na jeszcze kilka następnych lat. Już większość kart ze średnio dobrej półki doskonale spełni swoje zadanie. W typowej rozdzielczości 1920×1080 w większości gier nie potrzeba dużo większej mocy obliczeniowej, nawet do płynnego wyświetlenia najlepszych dostępnych efektów graficznych. Problem pojawia się w przypadku akceleratorów z niższej półki. W cenie poniżej 600 zł niełatwo jest znaleźć kartę graficzną, która z łatwością pokona próg płynności w trybie „Full HD” w coraz bardziej wymagających grach. Alternatywną opcją może być karta poprzedniej generacji. Obrany przez nas pułap 600 zł pozwoli łatwo znaleźć dobrej klasy używaną kartę. Może się zdarzyć, że zapewni ona lepsze wrażenia niż nowy, droższy odpowiednik. Dlatego ci, którzy biorą pod uwagę starsze konstrukcje, przeglądając wykresy wydajności, powinni zwrócić uwagę na to, czy nieprodukowany już model osiąga wydajność większą od nowości w tej samej cenie.

 

Kiedy kupować?

Większość nieświadomie wybiera czas zakupów. Rokrocznie najlepszym, jeśli chodzi o podzespoły komputerowe, jest okres wakacyjny i przedwakacyjny. W czerwcu i lipcu liczba zamówień w sklepach spada, a potencjalni klienci koncentrują się na odpoczynku od wielkomiejskiego zgiełku. Na odwrót jest w okresie wrzesień–grudzień. Wówczas powroty do szkoły i nadchodzące święta windują ceny komponentów. Często dochodzi do tego wzrost cen walut: dług publiczny jest obliczany na podstawie kursu z końcówki roku, więc wielu spekulantom na rękę jest sztuczne jego zawyżanie w tym czasie. Dwa ostatnie kwartały to także sezon huraganów i deszczów w niektórych rejonach świata, a jak przekonaliśmy się w poprzednim roku, może to dotknąć każdego konsumenta. Zdajemy sobie sprawę, że planując zakupy pod tym kątem, nie odwrócimy głównych trendów. W końcu święta, gwiazdka – to tradycja. Jednak takie rady mogą okazać się przydatne dla tych, którzy chcieliby oszczędzić parę złotych.