Robert Graczyk | 30 stycznia 2013, 10:38

Test ultrabooków – przegląd ponad 20 modeli w cenie 2500–7000 zł

Przyszłość laptopów według Intela

Ultrabooki powoli, ale coraz bardziej zdecydowanie wpisują się w krajobraz sklepów z elektroniką. Rosnący wybór i spadek cen sprawiają, że znacznie łatwiej niż jeszcze niedawno znaleźć coś odpowiedniego także wśród smukłych laptopów z przedrostkiem ultra w nazwie. Przeglądając oferty, warto spojrzeć również na nie, bo są esencją tego, czym od samego początku miały być przenośne komputery. Przygotowaliśmy dla Was test ultrabooków – ponad 20 modeli. Który z nich jest najlepszy? Który zapewnia najkorzystniejszy stosunek możliwości do ceny?

Obalamy mit o drogich ultrabookach

Ultrabooki pojawiły się pod koniec 2011 roku i wbrew szumnym zapowiedziom nie zdobyły szturmem rynku. Dlaczego nie powtórzyły sukcesu netbooków, które błyskawicznie wpisały się w krajobraz uczelni, kawiarni i środków transportu? Powody są przynajmniej dwa. Pierwszym jest cena. Kiedy netbooki zaczynały trafiać na półki sklepowe, były najtańszymi komputerami przenośnymi w ogóle. Wiele osób nie tyle decydowało się na laptop z malutkim ekranem, co przymykało oko na jego rozmiar ze względu na cenę. W wielu przypadkach netbook był bowiem jedynym sposobem na spełnienie marzenia o posiadaniu przenośnego komputera. Ultrabooki tymczasem zadebiutowały w cenach tak zaporowych, że tym, którzy zarabiali poniżej średniej krajowej, nawet jeśli mieliby chrapkę na jeden z pierwszych modeli, taki zakup przez bardzo długi czas odbijałby się czkawką po każdym spojrzeniu na wydruk salda rachunku bankowego. Drugi powód to tablety, których w trakcie ofensywy netbooków po prostu nie było. Obecnie nie dość, że nadal są na topie (czytaj: w niektórych środowiskach nie wypada pokazywać się bez tabletu), to ich ceny spadły do takiego poziomu, że niektóre modele można kupić w sklepach pokroju Biedronki.

Komputery przenośne wpisujące się w nową koncepcję Intela mają więc niełatwe zadanie, bo trafiły na rynek nasycony tanimi laptopami, jeszcze tańszymi netbookami i nadal bardzo modnymi i coraz bardziej przystępnymi tabletami. Do tego za małe, lekkie, długo działające, ale stosunkowo wydajne i dobrze wykonane laptopy zawsze trzeba było zapłacić trochę więcej, stąd ogólne przekonanie o ekskluzywności ultrabooków. Tymczasem smukłego, ważącego 1,5 kg, wykonanego z dobrej jakości materiałów i dobrze wyposażonego ultrabooka można kupić już za 2400 zł. Mając do wydania mniej więcej dwa i pół tysiąca, można wybierać spośród kilku modeli, a sięgając nieco głębiej do kieszeni i wyjmując z niej trochę ponad trzy tysiące, można wręcz przebierać w ofertach. Tak, ultrabooki nadal są droższe od tradycyjnych laptopów wyposażonych w ekrany o takich samych przekątnych, ale przeważnie są od nich wydajniejsze, lżejsze, smuklejsze, lepiej wykonane, a na dokładkę zapewniają kilka ciekawych rozwiązań, które sprawiają, że niekiedy są znacznie lepszym wyborem.

Acer Aspire S3, HP Envy 4, Lenovo U310, Samsung 530U3C, Sony T13 – to tylko część ultrabooków kosztujących mniej niż 3000 zł

Dlatego właśnie postanowiliśmy zrobić przeglądowy test ultrabooków, ale zamiast skupiać się na konkretnym przedziale cenowym, zebraliśmy niemal wszystkie dostępne modele. Dlaczego? Pomimo że urządzeń tego typu jest coraz więcej, na razie ich liczba nie jest na tyle przytłaczająca, abyśmy nie mogli opracować zbiorczego artykułu. Niniejszy test odpowie na pytania o to, która konfiguracja jest najkorzystniejszym wyborem, który model działa najdłużej z dala od gniazdka, który pracuje najciszej i który wypada najlepiej w danym przedziale cenowym.

Od razu musimy także zaznaczyć, że w niniejszym teście nie znalazły się ultrabooki konwertowalne, to jest takie, które mogą pracować w dwóch trybach i z których można korzystać jak z tradycyjnego laptopa lub tabletu. Są to na tyle ciekawe konstrukcje (producenci postanowili osiągnąć cel na różne sposoby, stosując specyficzne zawiasy, obrotowe konstrukcje, specjalne szyny, a nawet instalując dwa ekrany), że nie chcieliśmy, aby zniknęły w gąszczu kilkudziesięciu stron. Dlatego w najbliższym czasie możecie się spodziewać następnego dużego testu ultrabooków, ale tym razem właśnie konwertowalnych.

Przykłady ultrabooków konwertowalnych