Łukasz Marek | 25 stycznia 2014, 08:08

FCAT, czyli Frame Capture Analysis Tool. Narzędzie do bezbłędnego mierzenia wydajności kart graficznych i procesorów

FRAPS? Od dzisiaj do testów kart graficznych i procesorów tylko FCAT!

Z testowaniem podzespołów komputerowych nieodłącznie wiążą się pomiary wydajności. Lepsze lub gorsze – ich wyniki muszą się znaleźć w każdym artykule, aby można było go uznać za wiarygodny i na jego podstawie, nie czytając podsumowania, wyrobić sobie opinię o produkcie. W przypadku kart graficznych możliwości 99 procent redakcji ograniczają się do pomiaru programowego, za pomocą popularnego FRAPS-a. To jednak nie jest zbyt dobry sposób – nazwalibyśmy go raczej złem koniecznym. Koniecznym dopóty, dopóki nie pojawi się lepsza metoda. I oto jest: narzędzie FCAT, które grzebie sens testowania FRAPS-em!

Wstęp, metody pomiarów

Odkąd pojawiły się komputery i zjawisko testowania sprzętu, praktycznie zawsze w przypadku procesorów, kart graficznych, płyt głównych czy nośników danych pojawia się kilka niezmiennych parametrów: klatki na sekundę, megabajty na sekundę czy wreszcie czas w postaci sekund. Do każdego z zastosowań można używać różnych narzędzi: w pomiarach wydajności SSD wykorzystujemy stoper lub przeróżne benchmarki podające wyniki w megabajtach na sekundę (czy nawet operacjach na sekundę), których jest multum, ale jeśli chodzi o testy kart graficznych czy procesorów, sytuacja jest nieco inna.

Era FRAPS-a się skończyła. Nadchodzi FCAT

Graczy najbardziej interesuje to, ile klatek na sekundę w grach zapewni karta graficzna lub procesor. Im wygenerowanych i wyświetlonych w ciągu sekundy obrazów jest więcej, tym lepsze wrażenie płynności. Warto w tym miejscu przypomnieć, że 24 kl./s nie wystarczą do komfortowej gry, a oczywiste korzyści z wyświetlenia większej ich liczby można obejrzeć w kilku miejscach. My proponujemy animację typu flash prezentującą te różnice oraz film, który trzeba odtworzyć lokalnie (!) na komputerze, bo oglądając go w witrynie YouTube, nie da się zauważyć różnicy, gdyż zamieszczone tam filmy nie mają więcej niż 30 kl./s. Skoro już wykazaliśmy, jak kolosalną różnicę robi podwojenie liczby klatek na sekundę, na przykład z 30 do 60, wydaje się oczywiste, że należy dążyć, kupując lepsze i szybsze podzespoły, do tego, by ta liczba była jak największa. 

I to właśnie te klatki na sekundę mierzy program FRAPS, który to stał się podstawowym narzędziem pracy każdego dziennikarza zajmującego się pomiarami wydajności kart graficznych czy procesorów. Popularność zdobył on z prostego powodu: jest darmowy, każdy może go pobrać z sieci i na własną rękę mierzyć wydajność swoich podzespołów lub po prostu kontrolować na bieżąco liczbę klatek wyświetlanych w ciągu sekundy, a tym samym dopasować ustawienia w grze. Tylko czy FRAPS... jest narzędziem godnym zaufania? FCAT udowadnia, że testy kart graficznych (i nie tylko) wymagają zdecydowanie dokładniejszych pomiarów.