Mateusz Skrycki | 24 października 2014, 08:39

Lenovo Yoga Tablet 2-1050F – test najdłużej działającego 10-calowca

Krocząc ścieżką ku doskonałości

Lenovo Yoga Tablet 2-1050F to następca wprowadzonej ponad rok temu pierwszej Yogi, a także niedawnej wersji „HD+”. Nie zabrakło niecodziennego zgrubienia z akumulatorem i wysuwanej (ulepszonej) podpórki, a także najlepszych osiągów w dziedzinie czasu działania wśród 10-calowców. Co poprawiono? Przede wszystkim wydajność. Sercem tabletu został wydajny Intel Atom Z3745 z rodziny Bay Trail, doprawiony 2 GB RAM-u, bardzo dobrym ekranem o rozdzielczości 1920 × 1200 i znacząco ulepszoną nakładką systemową. Oto test tabletu bliskiego ideału.

Lenovo Yoga Tablet 2-1050F

Pierwszy model z serii Yoga (B8000) pokazał, jak zdaniem Lenovo powinien wyglądać tablet idealny. Niecodzienne zgrubienie u dołu skrywało pojemny akumulator o cylindrycznym kształcie oraz wysuwaną aluminiową podpórkę, która pozwala urządzeniu stać o własnych siłach. Pomysł bardzo nam się spodobał, jednak narzekaliśmy na niską rozdzielczość ekranu i mało wydajny procesor.

Odświeżona wersja (B8080) niby została wyposażona w ekran o rozdzielczości 1920 × 1200 i Snapdragona 400 (MSM8228), ale się okazało, że układ ten był zbyt wolny, by zapewnić płynne wyświetlanie tak dużej liczby pikseli, a swoje trzy grosze dorzuciła słabo zoptymalizowana nakładka systemowa. Ponadto czasem działania sprzęt już nie zachwycał tak jak poprzedni, chociaż nadal był pod tym względem bardzo dobry.

Inżynierowie Lenovo musieli wziąć sobie do serca te uwagi i w Lenovo Yoga Tablet 2-1050F poprawiono co trzeba. W roli procesora występuje bardzo szybki czterordzeniowiec: Intel Atom Z3745 z rodziny Bay Trail, a towarzyszą mu 2 GB pamięci operacyjnej (RAM), znacząco lepszy ekran o rozdzielczości 1920 × 1200 oraz akumulator o pojemności 9600 mAh, który pozwala tabletowi działać odrobinę dłużej od poprzednika. Nakładka systemowa została mocno przebudowana, wyraźnie na wzór iOS-a. Przynosi sporo nowych funkcji i w końcu działa płynnie. Czy można chcieć czegoś więcej? Naszym zdaniem zostało naprawdę mało rzeczy, które w Yodze 2 można by poprawić.

Lenovo Toga Tablet 2-1050F

BudowaWyposażenie
Wymiary 255 mm × 183 mm × 7,2 mm Modem 3G Opcjonalnie LTE
Masa 619 g GPS Tak
Ekran 10,1 cali, 1920 × 1200
218 ppi
Bluetooth Tak
SoC
(CPU + GPU)
Intel Atom Z3745
4 × 1,33 GHz
(turbo do 1,86 GHz)
Intel HD Graphics 311 MHz
(turbo do 778 MHz)
HDMI Nie
RAM 2 GB
(1,9 GB dla programów)
Host USB Tak
Pamięć wbudowana

32 GB (25,44 GB na dane)
slot na kartę mikro-SD

Aparat przód: 1,6 MP, filmy 720p
tył: 8 MP, filmy 1080p
Pojemność akumulatora 9600 mAh Dodatki ładowarka, kabel USB

Wykonanie i łączność

Ulepszona powłoka ekranu to pierwsze, co zwraca uwagę. Jest to absolutna czołówka w dziedzinie poślizgu dla palca, odporności na zabrudzenia oraz łatwości czyszczenia. W połączeniu z estetyczną i szybką nakładką systemową daje wrażenie obcowania ze sprzętem najwyższej klasy. Sztywność powłoki jest wzorowa – dopiero przy mocnym nacisku występuje delikatny efekt „pływania” ekranu przy bocznych krawędziach. W tym miejscu musimy także pochwalić brak wolnej przestrzeni między ekranem a digitizerem. Ponadto powłoka jest bardzo cienka, dzięki czemu ma się poczucie dotykania obrazu bezpośrednio. Zastanawiamy się również, czy gdyby się pozbyć cylindrycznego zgrubienia u dołu, Yoga 2 nie wyglądałaby bardzo podobnie do iPada, ale to może być nasza nadinterpretacja.

Tylna pokrywa też jest trochę inna niż w poprzedniku. W starszej Yodze lniana faktura kończyła się na wysokości górnej krawędzi podpórki, a w modelu Yoga Tablet 2 obudowa jest nią pokryta na całej powierzchni. Użyte tworzywo jest dobrej jakości i nie jest podatne na nacisk, chociaż cała konstrukcja przy próbie wykręcania lekko się wygina, ale nie wpływa to negatywnie na wyświetlany obraz.

Element rozpoznawczy Yogi, czyli aluminiowa podpórka, również się zmienił. Pisząc o wcześniejszych wersjach, narzekaliśmy, że wysuwa się opornie i jest niestabilna w stanie „pośrednim” (zanim się pojawi charakterystyczne kliknięcie). Inżynierowie Lenovo musieli się wsłuchać w głosy użytkowników, bo zostało to poprawione. Teraz podpórka wysuwa się w przyjemny sposób, ale nie przesadnie lekko, ekran zyskał więcej niż jeden stopień pochylenia przy zachowaniu stabilności, a ponadto podpórkę można ustawić równolegle do ekranu (czyli gdy tablet zostaje położony na płasko z tak wysuniętą podpórką, nie dotyka ona podłoża). Po co? Można wykorzystać wysunięty element do trzymania tabletu, ale wydaje się to mało ergonomiczne, skoro cylindryczne zgrubienie aż się prosi, by za nie chwycić. Faktycznym powodem jest otwór, którego wcześniej nie było. Dzięki niemu tablet można... powiesić! Nie do końca wiemy, gdzie można by skorzystać z tej możliwości, ale zapewne znajdą się osoby, którym to się przyda.

Poprawiono również zaślepkę, pod którą schowane są sloty na karty mikro-SD oraz mikro-SIM w odmianie z modemem. W poprzedniej wersji klapka dawała się zdemontować, a tak małe przedmioty tylko czekają, żeby je zgubić, więc teraz jest mocowana na elastycznej i wytrzymałej gumie.

Zmiany dotknęły również przycisków. Teraz wszystkie znajdują się na lewej krawędzi i te do zmiany głośności umieszczono nad portem mikro-USB. Z wyłącznika zniknęło charakterystyczne logo, a sam przycisk minimalnie pomniejszono, aby zyskać miejsce na srebrne obramowanie. Naszym zdaniem teraz całość lepiej się komponuje ze srebrną krawędzią, chociaż trochę szkoda, że usunięto wspomniany znacznik zasilania. Obydwa przyciski są pokryte bardzo drobną fakturą w postaci rozchodzących się okręgów i da się to wyczuć dopiero paznokciem. Wydaje nam się, że wspomniane przyciski są wykonane z aluminium, ale trudno to jednoznacznie stwierdzić.

Oba aparaty mają parametry takie same jak w poprzedniku, więc podejrzewamy, że wykorzystano te same sensory. Obydwa zapewniają (jak na tabletowe standardy) bardzo dobrą jakość zdjęć, choć do możliwości modeli Samsung Tab S czy Note Pro jeszcze trochę brakuje.

Pod ekranem umieszczono głośniki stereo. Na ich przykładzie doskonale widać, że tablet został stworzony z myślą o działaniu w poziomie, z wysuniętą podstawką. Tak ustawiona Yoga pozwala rozwinąć skrzydła przetwornikom i dźwięk jest świetnej jakości, ponieważ fale mogą się odbijać od podłoża. Grają one bardzo głośno i czysto, choć trochę brakuje niskich tonów, lecz i tak jest to ekstraklasa w segmencie tabletów.

To samo można powiedzieć o wyjściu audio, jednym z najlepszych spośród tych, które było nam dane oceniać. Świetną robotę robią tutaj niskie tony. Nie przepadamy za ich nadmiarem, najczęściej jest ich za dużo, a w modelu Yoga Tablet 2 mocniejszy bas pojawia się tylko wtedy, gdy jest potrzebny, ponadto jest świetnie kontrolowany i się nie rozlewa. W reprodukowanym dźwięku można rozróżnić poszczególne instrumenty, a całość gra po prostu świetnie. Spodobało nam się również zarządzanie dźwiękiem Dolby. Mimo że raczej jesteśmy sceptycznie nastawieni do takich funkcji, w Yodze działa to naprawdę dobrze. Konkurencja mogłaby się uczyć od Lenovo, jak zapewnić dobre audio w tablecie.