Radosław Stanisławski | 19 stycznia 2015, 21:10

Adobe Photoshop CC 2014 – test. Jaki procesor, ile pamięci operacyjnej i jaki nośnik danych do Photoshopa?

Photoshopa i kilogram RAM-u poproszę

Adobe Photoshop (CC to najnowsza wersja) to jeden z najpopularniejszych programów do edycji grafiki. Dla wielu jest narzędziem pracy, pozwalającym zamieniać pomysły w pieniądze. Często jednak na wykonanie niektórych operacji trzeba poczekać, a im sprzęt jest szybszy, tym czeka się krócej. To m.in. dlatego na forach pojawia się wiele pytań takich, jak: „Jaki procesor do Photoshopa?”, „SSD czy HDD do Photoshopa?”, „Ile RAM-u do Adobe Photoshop CC 2014?”, „Jak złożyć komputer do Photoshopa?”. Dziś spróbujemy na nie odpowiedzieć. Oto test wydajności w Adobe Photoshop CC 2014.

Adobe Photoshop – test wydajności

W tym artykule postanowiliśmy sprawdzić, jak wydajność komputera przekłada się na szybkość pracy w Photoshopie. Pod lupę wzięliśmy trzy podzespoły w różnych konfiguracjach: procesor, pamięć operacyjną i pamięć masową. Szybkość pracy w takich narzędziach jak Photoshop często bezpośrednio przekłada się na... pieniądze (krótszy czas wykonania to więcej zleceń, które można zrealizować). Stąd tak duże zainteresowanie części naszych Czytelników konfiguracją sprzętową optymalną do tego programu.


Pakiet Creative Cloud składa się z wielu różnych narzędzi. Najpopularniejszym jest bez wątpienia Photoshop

Trzeba tu jeszcze bardzo wyraźnie wspomnieć o jednym aspekcie: charakterze pracy. Nie można powiedzieć, że każdy profesjonalista pracujący w tym programie potrzebuje bardzo dużej ilości RAM-u albo najszybszego procesora. Wszystko zależy od najczęstszego scenariusza. Osoba, która pracuje na bardzo dużych plikach, a z filtrów i efektów korzysta sporadycznie, przede wszystkim będzie potrzebować dużej ilości pamięci operacyjnej i szybkiego podsystemu dyskowego. Z kolei wąskim gardłem dla kogoś, kto szparuje ogromne ilości zdjęć (których rozdzielczość jednak nie jest ogromna), będzie raczej procesor.

Jaki komputer do Adobe Photoshop?

Znaczenie procesora w Photoshopie mierzyliśmy już wiele razy. Ten program jest obowiązkowym elementem naszych testów CPU. Jakiś czas temu przetestowaliśmy wszystkie dostępne wtedy procesory w jednej z wcześniejszych wersji narzędzia, a mianowicie CS6. Dziś sprawdziliśmy wydajność kilku najpopularniejszych przedstawicieli swoich rodzin w najnowszej odmianie, CC 2014. CPU ma szczególne znaczenie tam, gdzie wykonywanych jest wiele stopniowych operacji na kolejnych grupach pikseli. Nakładanie filtrów czy efektów potrafi zająć kilkadziesiąt, a nawet kilkaset sekund. Oczywiście, wszystko zależy od złożoności projektu i rodzaju użytych funkcji.


Zaledwie 4 GB pamięci operacyjnej to mało, nawet w przypadku niedużych projektów 

Dość oczywiste jest to, że zapotrzebowanie na pamięć będzie szczególnie duże, gdy obiekty są bardzo duże. Gdy otwartych jest kilka zakładek z obrazami o ogromnej rozdzielczości, szybko może się okazać, że nawet 16 GB czy 32 GB RAM-u to mało. Warto wtedy pamiętać o zwiększeniu maksymalnej ilości pamięci przydzielanej narzędziu. Składniki pakietu Creative Cloud (a więc nie tylko Photoshop, ale również After Effects czy Premiere Pro) można ustawić tak, by zajęły niemal całą dostępną przestrzeń, zostawiając tylko margines 3 GB do obsługi innych procesów w systemie Windows. Obok sprawnego przechowywania w pamięci plików o wielkiej rozdzielczości zapewnia to możliwość odwoływania się do historii zmian w edytowanym pliku. W Photoshopie historia kolejno wykonywanych kroków jest przechowywana właśnie w RAM-ie. Liczbę tych kroków określa parametr History States, którego ustawienie można zmienić w opcjach narzędzia. Im więcej stanów przeszłych obrabianego obiektu program zapamięta, tym więcej wolnej pamięci będzie potrzebował. A co się stanie, gdy w pewnym momencie RAM-u po prostu zabraknie?

Adobe Photoshop CC 2014 potrafi być bardzo zasobożerny

Można zamknąć kilka zbędnych kart, choć nie zawsze jest to możliwe. Jeśli niedobór pamięci operacyjnej jest nieunikniony, do akcji wkracza „scratch disk”, a więc plik wymiany, który jest po prostu plikiem na nośniku danych. Tu sprawa również wydaje się prosta: w momencie gdy zabraknie RAM-u, narzędzie odwoła się do pliku wymiany. Szybkość operacji z jego użyciem jest zależna od tego, jak szybki jest dysk twardy lub nośnik SSD.

Ale to niejedyny scenariusz, w którym HDD/SSD może mieć wpływ na wydajność. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której eksportowany jest bardzo duży plik, na przykład plakat o wysokiej rozdzielczości. Procesor zdołał ukończyć to zadanie całkiem sprawnie, po drodze nie zabrakło wolnych komórek w pamięci operacyjnej i pozostaje jedynie kwestia przeniesienia zawartości RAM-u na nośnik danych. Od tego, jak szybki jest ten podzespół, zależy wówczas to, jak szybko operacja się zakończy i rezultat eksportowania będzie gotowy do skopiowania na przykład na pamięć przenośną lub do dalszej edycji.