Redakcja | 22 czerwca 2016, 14:23

Asus RT-AC5300 – jak strumieniować, przeglądać internet i grać bez problemów

Sposób na sieciowe wąskie gardło

W dobie sieci bezprzewodowych większość problemów z transmisją danych, na które narzekają gracze, wbrew pozorom nie jest winą dostawcy internetu. Może je rozwiązać zmiana routera zapewnionego przez dostawcę na model wyższej klasy, na przykład Asus RT-AC5300.

Wielozadaniowość w oczach gracza – jak strumieniować, przeglądać internet i grać tak, by nie mieć problemów

Miłośnicy rozgrywek sieciowych, którzy nie mieszkają sami, często narzekają na „problemy z internetem”. Narzekają na przykład na to, że muszą „odłączyć bratu lub siostrze komputer od internetu”. Cała tajemnica tkwi w tym, że najczęściej problemy w postaci dużego opóźnienia (ping), strat pakietów (kiedy to część informacji przesłanych do serwera lub z serwera po prostu nie dociera do celu), a nawet dłuższych przerw w połączeniu dotyczą nie samego łącza internetowego, lecz osprzętu sieciowego w domu gracza. Dzisiaj już nikt nie ma cierpliwości ani siły na zabawę z przewodami i prawie cała komunikacja odbywa się za pośrednictwem połączenia bezprzewodowego Wi-Fi. I nie ma co ukrywać: w czasach kiedy w jednym domu z internetu może korzystać nawet kilkanaście różnych urządzeń, router staje się ostatnią deską ratunku. Zapewniane przez samych dostawców internetu urządzenia sieciowe są skrojone na miarę bardzo przeciętnego użytkownika, któremu nie będzie przeszkadzał wysoki ping lub duże straty pakietów, ale ci wymagający od razu dostrzegą takie problemy. Wszystkie może rozwiązać jedno urządzenie: Asus RT-AC5300, czołowy model routera w ofercie tego tajwańskiego producenta. 

Asus RT-AC5300 z zewnątrz

Od razu po rozpakowaniu zestawu nabywca czuje, że RT-AC5300 to produkt nietuzinkowy, bo sama forma obiecuje wiele. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to czarna kostka wysoka na mniej więcej 6 cm, której bok ma długość około 25 cm. Całość ma ciekawe kształty w stylu „stealth”, do czego Asus już nas przyzwyczaił w różnych urządzeniach. Z kolei czarno-czerwone barwy to swego rodzaju klasyka w produktach dla graczy i choć to połączenie spotyka się w wielu miejscach, po prostu nie sposób go nie lubić. W górnej części routera znajduje się kwadratowa część z ciekawym wzorem, a w centralnej części umieszczono małe, srebrne logo producenta.

Na przedniej ściance zamontowano sześć diod, które informują użytkownika o działaniu RT-AC5300. Zapewniają między innymi informacje o zasilaniu, stanie sieci 2,4 GHz i 5 GHz, aktywności portu WAN (internet) oraz LAN (połączenie lokalne), a także WPS (funkcję pozwalającą bardzo łatwo łączyć urządzenia). Na lewej ścianie znalazł się port USB, pod który można podłączyć na przykład pendrive’a lub dysk zewnętrzny (i skonfigurować taki sprzęt jako dysk sieciowy za pomocą funkcji AiDisk), oraz trzy mechaniczne przyciski. Pierwszy z tych przycisków wyłącza i włącza diody LED na przedniej ściance, ale szczerze mówiąc, są one tak małe, a ich światło tak słabe, że przeszkadzać może chyba tylko dziewczynom i żonom, które nie mogą oderwać swoich mężczyzn od gier komputerowych ;) Drugi przycisk służy do uruchamiania transmisji WPS (Wi-Fi Protected Setup), czyli szybkiego połączenia zabezpieczonego za pomocą kodu PIN (zamiast skomplikowanego hasła). Trzeci przycisk, o nazwie Wi-Fi, po prostu włącza i wyłącza sieci bezprzewodowe i jest przydatny na przykład wtedy, gdy użytkownik zamierza na dłużej wyjechać.

Trzecia ścianka skrywa przycisk resetowania, pozwalający łatwo przywrócić fabryczne ustawienia routera, cztery 1-gigabitowe porty LAN (do podłączenia czterech różnych urządzeń za pomocą przewodów), 1-gigabitowe złącze WAN (tutaj podłączamy źródło dostępu do internetu), port USB 3.0 (dla dysku zewnętrznego lub pendrive'a), gniazdo zasilania oraz wyłącznik.

Tym wszystkim portom i przyciskom towarzyszy aż osiem anten, do zamocowania po dwie na każdej ściance. Asus RT-AC5300 po złożeniu nieco przypomina przez to pająka i jest to kolejny sprzęt tego producenta, który zwróci uwagę nie tylko domowników, ale również gości.