Krzysztof Dziedzic | 27 marca 2017, 14:56

Linksys WRT3200ACM – test rutera

Wi-Fi dla wymagających

Na widok nowego Linksysa WRT3200ACM chciałoby się powiedzieć: powrót legendy. Ruter bowiem nawiązuje wyglądem do kultowego modelu WRT54G. W środku skrywa mocne podzespoły i zapewnia łączną teoretyczną przepustowość nawet do 3200 Mb/s. Oto jego test.

Linksys WRT3200ACM
Cena od 836.82 zł do 836.82 zł

 

Linksys WRT3200ACM – dane techniczne

SoC Marvell Armada 385, 2 rdzenie, 1,8 GHz
RAM 512 MB
Pamięć flash 256 MB
Przepustowość Wi-Fi 2,4 GHz 600 Mb/s
Przepustowość Wi-Fi 5 GHz 2600 Mb/s
Porty 1 × 1 Gb/s WAN RJ45, 4 × 1 Gb/s LAN RJ45, 1 × USB 3.0, 1 × USB 2.0 / eSATA
Wymiary i masa 245 mm × 194 mm × 52 mm, 802 g
Cena 1099 zł

 

Konstrukcja obudowy

Ruter wygląda bardzo dobrze. Jego kształt i kolorystyka nawiązują do wysłużonego modelu WRT54G. Konstrukcja nie jest zbyt wymyślna, postawiono bardziej na minimalizm i jakość, najważniejsze przecież jest to, co urządzenie ma w środku. Sprzęt jest dobrze wentylowany, zwłaszcza z tyłu. 

WRT3200ACM zdecydowanie nie należy do małych i lekkich: waga bez anten to aż 802 g. Wymiary obudowy to 245 mm × 194 mm × 52 mm. 

Front rutera jest zaprojektowany rozsądnie. Umieszczono na nim informacje o wszystkich głównych interfejsach. Pozwala to na bardzo szybką podstawową diagnostykę sieci. Od razu wiadomo, czy sieć Wi-Fi jest aktywna i czy dane urządzenie podłączone do sieci LAN jest w stanie nawiązać połączenie. Natomiast ani z przodu, ani na bocznych ściankach obudowy nie ma portów USB.

 

Wszystkie porty i wejścia zostały umieszczone z tyłu urządzenia. Oprócz standardowych, czyli gniazda zasilania, czterech portów LAN i jednego WAN, zamontowano tam przyciski WPS i resetowania. Port USB 3.0 znajduje się w centralnej części i jest przy nim wystarczająco dużo miejsca, by podłączyć nawet duży nośnik. Ciekawostką jest specjalny „komboport” USB 2.0/eSATA. To rozwiązanie unikatowe w ruterach. Pozwoli on podłączyć dysk twardy – wystarczy mieć odpowiednie kable. W konkurencyjnych modelach port USB 3.0 często umieszczany jest z przodu, żeby nie powodował interferencji z siecią bezprzewodową. W tym przypadku nie mamy się jednak czym martwić, gdyż jest on bardzo dobrze ekranowany.

 

W ruterze działa mocny układ SoC Marvell Armada 385. Jest to dwurdzeniowa jednostka taktowana z częstotliwością 1,8 GHz. Zarówno ten układ, jak i moduły WLAN są przykryte pokaźnych rozmiarów radiatorami, których zadaniem jest odprowadzanie nadmiaru ciepła z urządzenia. Przy standardowym użytkowaniu o przegrzewaniu nie może być mowy. Obudowa została skonstruowana tak, żeby umożliwić w miarę swobodny przepływ powietrza. Dlatego pasywny układ chłodzenia liczymy jak najbardziej na plus.