Piotr Kwiatkowski | 27 października 2017, 14:00

Nokia 8 – czołowy smartfon firmy HMD Global

Flagowiec bez istotnych wad i… trochę bez polotu

Marka Nokia znana jest nam doskonale od wielu lat, ale producent smartfona Nokia 8, firma HMD Global, nowy właściciel fińskiej legendy, aktywnie prowadzi swój telefoniczny biznes dopiero od 10 miesięcy. Zobaczmy, czy to wystarczyło, by wyprodukować flagowiec na miarę 2017 roku i faktycznie rywalizować z wyrobami innych uznanych marek.

Nokia 8
Cena od 1252.23 zł do 2569.00 zł

Fińska firma HMD Global zaczęła swoje rynkowe działania aktywnie, ale i dość asekuracyjnie. Pod licencjonowaną przez nią marką Nokia pierwszy pojawił się klasyczny i mało elektryzujący telefon Nokia 150 (koniec 2016 roku). W lutym 2017 roku rozpruł się już jednak worek z nowościami. Firma pokazała odświeżony model Nokia 3310 (2017) oraz trzy smartfony z niższej i średniej półki: Nokia 3, Nokia 5 i Nokia 6 (sprawdź najniższą cenę). Tym, co miało wyróżniać smartfonowe produkty HMD Global, były: solidna konstrukcja, rozsądna cena oraz czysty, często aktualizowany Android. Warto w tym momencie nadmienić, że te z pozoru nieco buńczuczne obietnice Finów nie okazały się bez pokrycia. Model Nokia 3 zajął drugie miejsce w teście tanich smartfonów kosztujących do 600 zł i rzeczywiście miał w tym czasie najświeższą wersję systemu operacyjnego ze wszystkich uczestników porównania (sprawdź cenę smartfonu Nokia 3).

Na bohatera niniejszego testu, flagowy model Nokia 8, musieliśmy cierpliwie czekać przez kolejne pół roku. Jego projektanci sięgnęli w tym czasie zarówno do tradycji marki, jak i po najnowsze techniczne rozwiązania. W efekcie tych działań, w Nokii 8 znalazł się najmocniejszy dostępny obecnie chipset - Qualcomm Snapdragon 835, bardzo jasny ekran LCD IPS o rozdzielczości QHD oraz podwójny główny aparat, którego optykę zdobi znane doskonale ze starszych Nokii logo firmy Carl Zeiss. Podzespoły smartfonu zamknięto w solidnej, aluminiowej obudowie, a całość została dość rozsądnie wyceniona, przynajmniej, jak na cenowe standardy obowiązujące na rynku flagowców.

 

Wygląd i wykonanie

Obudowa Nokii 8 nie jest stylistycznie porywająca. Można wręcz powiedzieć, że okazuje się do bólu klasyczna - ma bardzo standardowe ramki i miejscami nawiązuje nieco wyglądem do starszych smartfonów tej marki, co oczywiście dla jednych będzie wadą, a dla innych zaletą. Posiadacz ósemki z pewnością nie zaskoczy jednak wyglądem swojego telefonu użytkowników bezramkowych Samsungów Galaxy S8 (sprawdź najniższą cenę), LG G6 czy przyszłych właścicieli iPhone’a X.

Nie możemy za to krytykować solidności i jakości wykonania nowego flagowca HMD Global. Korpus telefonu zrobiono z jednego kawałka aluminium (seria 6000), które zależnie od wersji kolorystycznej jest polerowane lub anodowane. Całość sprawia bardzo solidne wrażenie i nadaje obudowie smartfononu dużą sztywność, ale... takie rozwiązanie konstrukcyjne zmusiło też projektantów Nokii 8 do pewnych kompromisów.

Pierwszym z nich są plastikowe wstawki na górze i dole obudowy, które skrywają anteny komunikacji bezprzewodowej. Tworzywo sztuczne ma dodatkowo tę zaletę, że skuteczniej chroni rogi metalowej obudowy przed porysowaniem, a za sprawą swojej większej elastyczności również podczas ewentualnego upadku. W testowanej kolorystycznej wersji stalowej plastikowe wstawki są jednak mocno widoczne i w istotny sposób psują ogólne wrażenie estetyczne. Dla porównania, w matowej wersji niebieskiej kolor plastiku jest znacznie lepiej dobrany do barwy korpusu.

Swoistą stylistyczną ciekawostką okazał się nadruk umieszczony na tylnym panelu naszego drugiego, niebieskiego egzemplarza testowego. Czyżby firma HMD Global nie mogła zdecydować się, gdzie wyprodukowała ten telefon? Napis China zupełnie nie pasuje do reszty nadruku (inna czcionka oraz inna jej wielkość). Nie zauważyliśmy zaś czegoś podobnego na obudowie stalowej wersji kolorystycznej.

Drugim kompromisem, który trzeba zaakceptować z powodu zastosowania w Nokii 8 pełnej aluminiowej obudowy, jest brak możliwości bezprzewodowego ładowania jej akumulatora.

Smartfon dobrze leży w dłoni, lecz dość smukła obudowa i bardzo gładko wykończona powierzchnia tylnego, aluminiowego panelu mogą wymagać od nas chwili przyzwyczajenia. Początkowe wrażenie mniej pewnego chwytu znika, na szczęście, po pewnym czasie użytkowania ósemki.