Damian Lejnert | 19 listopada 2017, 12:00

Logitech G903 Lightspeed – test bezprzewodowej myszy z techniką PowerPlay

Bez przewodów i bez kompromisów

Technika bezprzewodowa w urządzeniach dla graczy stale się rozwija. Najdroższe myszy bezprzewodowe stają się coraz lepsze i nierzadko zapewniają osiągi najlepszych konstrukcji przewodowych, jednak ich największą wadą pozostaje konieczność częstego ładowania. Jakiś czas temu Logitech wprowadził odświeżoną wersję modelu G900 Chaos Spectrum, a mianowicie Logitech G903. Czy oprócz zgodności z techniką ładowania PowerPlay zaszły jakieś zmiany?

Logitech G903 Lightspeed
Cena od 522.33 zł do 699.00 zł

Logitech G903 Lightspeed to futurystyczna mysz bezprzewodowa. Na pierwszy rzut oka niczym się nie różni od swojego poprzednika, modelu Logitech G900 Chaos Spectrum, który długo był czołowym produktem dla najbardziej wymagających graczy. Nowość wyposażono w ten sam czujnik PixArt PMW3366 oraz szereg tych samych funkcji. Gdzie więc nastąpiły zmiany?

Dane techniczne według producentaLogitech G903 Lightspeed
Rodzaj sensora optyczny PMW3366
Rozdzielczość 12 000
Możliwość zmiany ustawienia dpi w locie Tak
Prędkość maksymalna 10,16 m/s (400 cali/s)
Przyśpieszenie 40 g
Interfejs możliwość działania bezprzewodowego i przewodowego za pośrednictwem kabla mikro-USB/ USB 2.0
Wymiary 130,3 mm × 66,5 mm × 40,4 mm
Masa 110 g 
Długość kabla 1,83 m (poprowadzony w oplocie)
Dodatkowe oprogramowanie Logitech Gaming Software

Już wygląd pudełka sugeruje, że Logitech G903 Lightspeed to produkt najwyższej klasy. To bardzo sztywny elegancki karton, który doskonale chroni sprzęt przed uszkodzeniem. W środku oprócz myszy znaleźliśmy przewód łączący ją z komputerem, książeczkę z uwagami na temat użytkowania oraz czarną walizeczkę. 

We wnętrzu walizeczki umieszczono: nanoodbiornik, adapter do odbiornika, dwa dodatkowe przyciski boczne, maskownicę, ciężarek o wadze 10 g.  

Logitech G903 Lightspeed – jakość wykonania

Logitech G903 Lightspeed podobnie jak poprzednik wyróżnia się na tle rywali futurystycznym wyglądem. Bryła została dość agresywnie wyprofilowana. Liczne krzywizny wprawdzie budzą obawy o wygodę użytkowania, ale musimy przyznać, że całość jest bardzo przemyślana i żaden element nie jest przypadkowy.

Model G903, tak samo jak podstawowy G900 Chaos Spectrum, wykonano z wielu części o różnych powierzchniach. Także tu dominuje matowy plastik. Tworzy on takie elementy, jak: grzbiet, przyciski główne, boki, maskownice dodatkowych przycisków bocznych. Jest bardzo miły w dotyku i skutecznie zapobiega ślizganiu się dłoni. Szczególnie spodoba się tym, którzy dbają o czystość sprzętu, bo na jego powierzchni nie widać żadnych śladów po palcach ani tłustych plam. Ponieważ nie jest też przesadnie szorstki, nie zostają na nim również białe smugi, efekt ścierania zabrudzeń i naskórka z dłoni. 

Mysz ma na wierzchu szereg przycisków dodatkowych i rolkę. Elementy te umieszczono na oddzielnej „wysepce” z połyskującego plastiku. Dwa niewielkie przyciski służą do zmiany ustawienia dpi, a trzeci zmienia tryb działania rolki. Przyciski zostały wykonane z tego samego materiału co wysepka.

O ile na matowym plastiku brud i odciski palców nie są widoczne, o tyle połyskujące tworzywo może się okazać solą w oku pedanta. Nie tylko zbiera odciski palców, ale też łatwo je zarysować. W utrzymaniu czystości nie pomagają liczne szczeliny, między które z łatwością dostaje się kurz oraz inne drobinki. 

Oba boki myszy składają się z dwóch oddzielnych części. Tylna, o charakterystycznym wzornictwie, jest zarazem fragmentem matowego grzbietu, przednia zaś, mimo że też matowa, jest częścią spodu. Zarówno spód, jak i wierzch spasowano bardzo starannie.

Po obu stronach myszy można zamontować przyciski dodatkowe, można też szybko zastąpić je maskownicą. Maskownicę i przyciski mocuje się z użyciem niewielkich magnesów umieszczonych w bryle myszy. To dobre rozwiązanie. Zapewnia stabilne, pewne mocowanie.

Na spodzie urządzenia — podobnie jak w G900 Chaos Spectrum — umieszczono sześć teflonowych ślizgaczy. Zapewniają doskonały poślizg bez efektu przyklejenia. Oprócz nich są tu dwa przyciski. Jeden to wyłącznik, drugi służy do łączenia myszy z odbiornikiem. Inaczej niż w poprzedniku zamontowano je nad centralnie umieszczonym sensorem, a nie pod. Warto jednak zaznaczyć, że gryzoń po włączeniu automatycznie łączy się z odbiornikiem i użycie dodatkowego przycisku nie jest wymagane. Nowością jest też okrągłe wycięcie zabezpieczone maskownicą. Oprócz ciężarka o wadze 10 g można w nie włożyć moduł PowerCore, wymagany przez system PowerPlay. Można użyć tylko jednego z tych dwóch elementów.


Mimo że G903 Lightspeed to mysz bezprzewodowa, w zestawie dołączono przewód. Mierzy 1,83 m i został poprowadzony w bardzo dobrej jakości oplocie. Jest bardzo miękki. Podczas użytkowania nie zawadzał o kant biurka i był niemal niewyczuwalny. Został zakończony charakterystycznymi widełkami, które chowają się wewnątrz myszy. Podłącza się go szybko i bezproblemowo, a dzięki dobrze zaprojektowanemu wejściu nie sposób go przypadkowo wypiąć. 

Logitech niejednokrotnie pokazał, że przywiązuje bardzo dużą wagę do jakości wykonania. W testowym egzemplarzu G903 Lightspeed wszystkie elementy były spasowane bardzo precyzyjnie i żaden z przycisków nie miał nawet najmniejszych luzów.

Logitech G903 Lightspeed – przyciski i rolka

Logitech G903 Lightspeed ma aż 12 przycisków. Oprócz przycisku do zmiany trybu działania rolki wszystkie są w pełni programowalne. 

Przyciski główne to jeden z niewielu elementów, które zmieniły się w porównaniu z poprzednikiem. W G900 Chaos Spectrum pod przyciskami głównymi producent zastosował chińskie przełączniki Omron D2FC-F-7N(20M), o szacowanej trwałości 20 mln kliknięć. W modelu Logitech G903 Lightspeed również znalazły się przełączniki Omron (D2FC-F-K(50M)), jednak ich trwałość jest szacowana na 50 mln kliknięć.

Same przyciski są bardzo dobrze zaprojektowane. Na tle innych myszy wyróżniają się mocowaniem na metalowym zawiasie oraz dodatkowym naciągiem sprężynowym, który ma zapewnić bardzo dobrą dynamikę odbicia.

Uwagę zwraca przede wszystkim dźwięk, jaki wydają. To jedne z głośniejszych przycisków głównych w myszach dla graczy spośród tych, z którymi mieliśmy styczność. Mimo wszystko są delikatnie cichsze niż w modelu HyperX Pulsefire FPS.

Z pewnością wyróżnia je dynamika – odbijają bardzo dobrze. Jeśli mielibyśmy określić ich charakterystykę, powiedzielibyśmy, że są zrównoważone. Nie wciskają się ani za miękko, ani za twardo, a próg aktywacji jest położony dosyć nisko. Wyróżnia je także bardzo niski skok.

Żeby lepiej ocenić jakość przycisków głównych w myszy Logitech G903 Lightspeed, przetestowaliśmy je w grze Battlefield 4. Test ten polegał na próbie wystrzelenia 10 pojedynczych pocisków w niewielkich odstępach czasu w trybie ognia ciągłego. Oto rezultaty:

  • ACW-R (880 pkt szybkostrzelności) – to jedna z najszybszych broni w grze, tylko minimalnie wolniejsza od AEK-971. Ten etap większość myszy przechodzi bez większych problemów. Podobnie było tym razem. Wszystkie próby wystrzelenia pojedynczych pocisków zakończyły się sukcesem. 
  • AEK-971 (900 pkt szybkostrzelności) – ze względu na większą szybkostrzelność AEK-971 jest bardziej wymagający dla przycisków głównych. Kontrola ognia nie była jednak problemem. Tylko jedna próba zakończyła się niepowodzeniem. 
  • CZ-3A1 oraz FAMAS (1000 pkt szybkostrzelności) – to dwie najszybsze bronie dostępne w grze. Przyciski główne w modelu G903 Lightspeed pozwoliły wystrzelić sześć pojedynczych naboi. To dobry wynik, jednak bezprzewodowa konstrukcja Logitecha nie była najlepsza w tym teście.

Mechanizm obrotowy zastosowany w modelach: G502 Proteus Spectrum, G900 Chaos Spectrum oraz 903 Lightspeed to ceniony element myszy Logitecha. Rolkę wykonano z metalu i pokryto niewielką ilością przeciwpoślizgowego materiału. Jest zamontowana bardzo dobrze. W trakcie użytkowania da się wyczuć niewielkie luzy i delikatne kołysanie na boki, jednak wynika to z zastosowania dodatkowych funkcji. Otóż mechanizm ten można aktywować również na boki.

Użytkowanie rolki oceniamy na piątkę z małym minusem. O ile w standardowym trybie działania progi w trakcie przekręcania są bardzo dobrze wyczuwalne, o tyle charakterystyczny terkot podczas szybkiego obracania dla wielu może się okazać nie do zniesienia. Szczególnie nie spodoba się on miłośnikom ciszy i osobom pracującym w nocy.

Rolkę jednym kliknięciem dodatkowego przycisku można przełączyć w tryb działania bezwładnościowego. To jedna z naszych ulubionych funkcji, która przydaje się nie tylko w pracy, ale również w trakcie przeglądania stron internetowych. Nie mamy też zastrzeżeń co do mechanizmu przechylania. Stawia niewielki opór, a dźwięk towarzyszący aktywacji jest wyraźnie cichszy od tego, który wytwarzają przyciski główne. Także mechanizm wybudowanego przycisku nie sprawił nam większych problemów. Wymaga zdecydowanego nacisku. Nie mieliśmy większych trudności z jego powtórną aktywacją, jednak nie była ona tak dynamiczna, jak można by oczekiwać. Dźwięk, który wydaje, jest średnio głośny i raczej stłumiony. 

Mysz wyposażono również w szereg przycisków dodatkowych, po dwa na każdym z boków. Są dość specyficzne, bo w dowolnej chwili można je zdemontować, a lukę zaślepić specjalną maskownicą. Ta uniwersalność szczególnie spodoba się miłośnikom wielu różnych gatunków gier.


Boczne przyciski dodatkowe są w pełni programowalne. Wykonano je z połyskliwego plastiku. Są bardzo dobrze umieszczone, lecz podobnie jak pozostałe przyciski nie należą do najcichszych. Wymagają zdecydowanego nacisku, nie jest to jednak wada, ponieważ duży opór zabezpiecza je przed niechcianą aktywacją (nam nie zdarzyło się to ani razu). Mają też dość duży skok, zauważalnie większy niż przyciski główne. Pod względem charakterystyki pracy są raczej zrównoważone: nie za twarde i nie za miękkie. Ze względu na ich dynamikę działania wykonywanie szybkich powtórzeń może być dla niektórych problematyczne, chociaż my nie mieliśmy z tym większych trudności.

Ostatnie dwa przyciski dodatkowe znajdują się bezpośrednio pod przyciskiem do zmiany trybu działania rolki i udostępniają jedną z najbardziej podstawowych, a zarazem przydatnych funkcji dla graczy: pozwalają zmieniać ustawienia dpi w locie. Warto zauważyć, że delikatnie nachylają się ku sobie.

Większość osób z pewnością zapyta, po co producent zastosował dwa przyciski do zmiany poziomów dpi, skoro wystarczyłby jeden. W myszach, w których przełączamy się tylko między trzema ustawieniami, faktycznie jeden przycisk wystarczy, ale Logitech G903 Lightspeed pozwala ustawić aż pięć poziomów. Przechodzenie między nimi w górę i w dół jest zwyczajnie wygodniejsze niż ciągłe klikanie jednego przycisku, żeby znaleźć wybraną rozdzielczość w momencie, w którym jest potrzebna od razu.

Do aktywacji tych przycisków nie potrzeba zbyt dużej siły. Mają średni skok, ale zauważalnie szybciej od przycisków bocznych powracają do pozycji początkowej. Także one przy kliknięciu wydają wyraźny odgłos. Nie sprawiają przy tym najmniejszych trudności przy próbie szybkiej powtórnej aktywacji. Dodajmy, że to, jak działają, jest tak samo istotne jak w przypadku innych dodatkowych przycisków, bo podobnie jak one mogą udostępniać zaprogramowane akcje.


Logitech G903 Lightspeed – ergonomiczność

Logitech G903 Lightspeed to mysz w pełni symetryczna. Oznacza to, że mogą z niej korzystać także osoby leworęczne. Dzięki dodatkowym przyciskom po obu stronach myszy urządzenie można dostosować do swojego stylu gry. To rozwiązanie bardzo nam się podoba, ponieważ gracze leworęczni nie muszą się godzić na ograniczenie funkcjonalności, którym byłby brak przycisków po wewnętrznej stronie gryzonia.

Pomimo licznych krzywizn mysz jest naprawdę wygodna. Ze względu na długość i wyprofilowanie grzbietu, w tym przycisków głównych, jest idealną propozycją dla graczy używających chwytu palm. W tym chwycie tylna część myszy doskonale wypełnia śródręcze, a dobrze wyprofilowane boki pozwalają pewnie trzymać urządzenie. Oba boki zapewniają dużo miejsca na wygodne ułożenie kciuka, który nie styka się bezpośrednio z przyciskami dodatkowymi. Ich charakterystyczne wyprofilowanie, z niewielkim wgłębieniem, sprawia, że mysz można unosić bez najmniejszych problemów.

Zalecane przez nas ułożenie palców to tradycyjne 1 + 2 + 2. Pomimo mniejszych przycisków bezpośrednio przed rolką ułożenie 1 + 3 + 1 sprawdza się równie dobrze.

Nie najgorszy okazał się klasyczny „szpon” (claw grip). Chwyt ten mogą stosować zwłaszcza osoby o dużych dłoniach. W przypadku mniejszych nie zapewni takiej wygody jak palm. Najgorzej mysz trzymało się sposobem fingertip grip. Gdy próbowaliśmy chwycić ją tylko palcami, kciuk spoczywał nie w charakterystycznym wgłębieniu po wewnętrznej stronie, lecz na krawędzi przed nim, co nie jest zbyt wygodne. W naszym przypadku problemem okazało się również ułożenie palców na przyciskach głównych, niemal w ich środkowej części. Problematyczny okazał się także dostęp do bocznych przycisków dodatkowych, szczególnie do tego, który jest najbardziej wysunięty.

Logitech G903 Lightspeed waży 110 g, o 3 g więcej od G900 Chaos Spectrum. Jest przy tym dość dobrze wyważona. Warto przypomnieć, że dzięki dodatkowemu odważnikowi wagę myszy można zwiększyć o 10 g.

Poniżej przedstawiamy dokładne wymiary poszczególnych elementów urządzenia.