Damian Lejnert | 27 grudnia 2017, 17:30

Test klawiatur mechanicznych w cenie do 200 złotych

Tania klawiatura mechaniczna – czy warto po nią sięgnąć?

Klawiatury mechaniczne – szczególnie te drogie – są obiektem pożądania wielu graczy. Zapewniają świetną jakość wykonania, wygodę użytkowania oraz mnóstwo przydatnych funkcji, ale ze względu na wysoką cenę nie każdy może sobie na nie pozwolić. Nie brakuje jednak tańszych modeli. Czy warto zwrócić na nie uwagę? Przyjrzeliśmy się klawiaturom mechanicznym w cenie do 200 zł i sprawdziliśmy, jak sobie radzą na tle droższych konstrukcji.

Klawiatury mechaniczne dzięki marketingowi i prężnie rozwijającemu się e-sportowi zyskały drugie życie. Na rynku urządzeń peryferyjnych dla graczy trudno dziś znaleźć markę, która w swojej ofercie nie ma choćby jednej klawiatury tego typu.

Jeszcze do niedawna największym problemem były ceny. Za najlepsze konstrukcje mechaniczne trzeba było – i nadal trzeba – zapłacić naprawdę sporo. Dość spojrzeć na ceny takich produktów, jak Asus ROG Claymore i Corsair K95 RGB Platinum. Jednak ze względu na popularność tej klasy urządzeń coraz więcej producentów oferuje je znacznie taniej niż kiedyś, tak że są już w zasięgu zdecydowanej większości użytkowników komputera.

Czy warto wziąć pod uwagę tanie modele mechaniczne? Który z nich będzie najlepszy? A może znacznie lepszym wyborem okaże się klawiatura membranowa znanego producenta? Dziś odpowiemy na te pytania.

Jak wiele stracę, jeśli wybiorę tanią klawiaturę mechaniczną zamiast drogiej?

Wybierając tanią klawiaturę mechaniczną, musimy godzić się na pewne kompromisy. Nie jest jednak tak źle, jak mogłoby się wydawać. Podstawową różnicą między tanimi a najdroższymi modelami jest jakość wykonania. Najdroższe zazwyczaj wykorzystują lepsze materiały, a poszczególne elementy są lepiej spasowane. Nie oznacza to jednak, że tania klawiatura musi być gorsza. Ze złym spasowaniem obudowy spotykamy się nawet w najdroższych modelach czołowych producentów. Należy zwrócić na to szczególną uwagę, i to bez względu na cenę sprzętu.

W klawiaturach mechanicznych najważniejsze pozostają przełączniki. Chyba dla nikogo nie będzie niespodzianką, że w tanich konstrukcjach nie ma co liczyć na oryginalne Cherry MX. Ich najpopularniejszymi zamiennikami są przełączniki Kailh i Outemu. Te drugie najczęściej można spotkać w klawiaturach mechanicznych w cenie do 200 zł. Czy możemy je nazwać gorszymi? Tym, którzy mieli do czynienia z różnymi odmianami przełączników Cherry czy choćby Kailh, z pewnością wydadzą się gorsze, szczególnie pod względem płynności działania i dynamiki, pozostałym jednak mogą przypaść do gustu.

Różnice są także w funkcjonalności i wygodzie. Najdroższe i najbardziej zaawansowane klawiatury mechaniczne są wyposażone w mnóstwo dodatków, które usprawniają nie tylko rozgrywkę, ale również codzienne użytkowanie. Możliwości tworzenia makr i profili oraz programowania klawiszy to funkcje, których nie sposób dziś nazwać rewolucyjnymi, i mogłoby się wydawać, że dostępne są już w niemal każdym urządzeniu. Jednakże w tanich konstrukcjach mechanicznych wielu z nich nie ma. To prosty sprzęt, który zapewnia jedynie podstawowe funkcje. Lepsze modele mają też dodatkowe rzędy klawiszy, klawisze makro, podkładki pod nadgarstki czy wymienne nasadki, a większość tanich jest ich pozbawiona.

Klawiatury hybrydowe – czy warto zwrócić na nie uwagę?

Oprócz typowych klawiatur mechanicznych są dostępne urządzenia zwane hybrydami. Założenie producentów jest dość proste: mają one łączyć najlepsze cechy klawiatur mechanicznych i membranowych. Wśród tańszych modeli tego typu można wyróżnić:

  • klawiatury z kilkoma przełącznikami mechanicznymi – pozostałe klawisze są oparte na tradycyjnych gumkach;
  • klawiatury oparte na przełącznikach zaprojektowanych przez poszczególnych producentów – te po zdjęciu nasadki mniej lub bardziej przypominają przełączniki mechaniczne. Mimo to aktywacja następuje po dociśnięciu gumowej kopułki, która zazwyczaj znajduje się pod mechanizmem. Tego rodzaju sprzęt ma imitować działanie przełączników mechanicznych, ale w rzeczywistości są to jedynie odpowiednio zmodyfikowane konstrukcje membranowe.

Czy to ma sens? Żeby sprawdzić, jak urządzenia tego typu spisują się w praktyce i czy w ogóle warto się nimi zainteresować, postanowiliśmy oprócz tradycyjnych klawiatur mechanicznych sprawdzić w działaniu przedstawicieli obu rodzajów klawiatur hybrydowych. Należą do nich: A4Tech Bloody B188, A4Tech Bloody B314 oraz Aerocool Thunder X3 TK40.