Redakcja we współpracy z firmą Huawei | 12 grudnia 2017, 13:30

AI w natarciu: smartfonowa rewolucja na naszych oczach

Myślący telefon to przyszłość?

Co charakteryzowało rok 2017 w świecie smartfonów? Przede wszystkim dwa trendy. Pierwszy z nich, czyli zminimalizowane ramki wokół ekranu i wyświetlacze o proporcjach 18:9, zdążył już zadomowić się i przyjąć w kilku topowych modelach urządzeń. Drugi natomiast to ogromny krok naprzód, którego doświadczymy na razie tylko na jednym telefonie. Chodzi o procesor dedykowany sztucznej inteligencji wykorzystany w Huaweiu Mate 10 Pro.

Sztuczna inteligencja jest przyszłością smartfonów. W tej kwestii zgadzają się Google, czyli twórcy Androida, ARM i Qualcomm projektujący i produkujący urządzenia mobilne, a także firmy odpowiadające za oprogramowanie. To dzięki nauczaniu maszynowemu telefony potrafią grupować nasze zdjęcia według znajdujących się na nich osób i obiektów, tłumaczyć w locie tekst na podstawie zdjęć czy sprawnie reagować na komendy głosowe rozumiejąc to, co do nich mówimy.

AI ma znacznie większy potencjał, lecz do tej pory ograniczały ją podzespoły telefonów. Jeszcze niedawno niemal wszystkie obliczenia związane ze sztuczną inteligencją wykonywane były tak naprawdę w chmurze i wysyłane do smartfona za pośrednictwem sieci. Wszystko przez niemoc i wysokie zapotrzebowanie energetyczne procesorów smartfonów, nieprzystosowanych do korzystania z dóbr nauczania maszynowego. Używanie zaawansowanych algorytmów AI wymagało więc od nas połączenia z internetem i ograniczało się tylko do wybranych programów. A to przecież kropla w morzu możliwości tej technologii.

Wszystko zmienił Huawei Mate 10 Pro (sprawdź najlepsze oferty) - smartfon zaprojektowany od A do Z z myślą o sztucznej inteligencji. Specjalny procesor NPU (ang. neural processing unit) zawarty w układzie Kirin 970 ma zupełnie inną konstrukcję od tradycyjnych procesorów mobilnych. Umożliwia mu to chociażby rozpoznawanie obiektów na fotografiach nawet 20 razy szybciej od innych telefonów z najwyższej półki przy 50-krotnie niższym zużyciu energii! Wygląda na to, że AI w smartfonach wreszcie zrzuca łańcuchy i rozwija skrzydła. A co to właściwie oznacza?

Sztuczna inteligencja to integralna część Mate’a 10 Pro, zintegrowana z każdym elementem sprzętu i oprogramowania. Mate nie musi polegać na chmurze obliczeniowej, więc wykorzystanie nauczania maszynowego jest znacznie szersze niż w jakimkolwiek innym telefonie. Przykład? Skomplikowane algorytmy same uczą się naszych nawyków, dbają o wydajność i sprawiają, że Mate 10 Pro po kilku miesiącach użytkowania działa jeszcze szybciej, niż po wyjęciu z pudełka. Producent zapewnia, że najwyższa płynność pracy będzie utrzymywana przynajmniej przez półtora roku - bez przywracania sprzętu do ustawień fabrycznych, usuwania aplikacji z pamięci i jakiejkolwiek ingerencji użytkownika. To było właśnie głównym zamysłem podczas projektowania układu NPU. Chcieliśmy dostarczyć użytkownikom najlepsze doświadczenia podczas codziennego korzystania z telefonu - mówi w wywiadzie dla PCLab.pl Victor Dragnea, Marketing Product Manager w Huawei Technologies.

Na doświadczenia użytkowników wpłynie z pewnością to, że za sprawą sztucznej inteligencji Mate 10 Pro wytrzymuje na jednym ładowaniu najdłużej ze wszystkich flagowych smartfonów - nawet dwie doby intensywnego użytkowania. Strażnik w postaci AI pilnuje odpowiedniego zużycia energii. Układ NPU pozwolił także na przygotowanie unikalnego, inteligentnego aparatu.

Kamerka Mate’a 10 Pro wie, w jakich warunkach i co fotografujemy - odróżnia noc od dnia, psa od kota, jedzenie od kwiatów i tak dalej. Aby mieć świetne zdjęcie, nie musimy edytować go w programie graficznym ani grzebać w trybie manualnym. Algorytm samoczynnie dobiera odpowiednie parametry - od jasności, po temperaturę barw. Pewnie, tryb automatyczny ma każdy smartfon, ale jakie inne urządzenie pozna, że fotografujemy kotka i wybierze ustawienia pasujące akurat do zdjęć czworonogów?

Na wykonywanie tak zaawansowanych zadań w locie pozwala tylko Huawei Mate 10 Pro. To, co widzimy w chwilę po naciśnięciu spustu migawki, jest efektem pracy algorytmów sztucznej inteligencji, które przeanalizowały dziesiątki milionów zdjęć. Co ważne, wszystkie obliczenia wykonywane są przez NPU na pokładzie telefonu, więc żadne informacje związane z naszymi zdjęciami nie trafiają do internetu.

To dopiero początek. Wyłącznie na Mate’cie 10 Pro translator firmy Microsoft błyskawicznie przetłumaczy tekst ze zdjęcia czy usłyszaną rozmowę bez połączenia z siecią. Narzędzie działa zauważalnie szybciej, niż na każdym innym smartfonie. Co istotne, Huawei aktywnie wspiera twórców aplikacji w procesie przystosowywania ich do współpracy z układem NPU. To otwarta platforma, przekazaliśmy już developerom SDK i API, kolejne programy nadciągają - mówi Victor Dragnea. Za rok lub dwa, przewaga telefonów z procesorami AI wzrośnie więc jeszcze bardziej.

Sztuczna inteligencja pozwoli nam być mniej zależnymi od internetu, dopasuje pracę telefonu do naszych potrzeb, zadba o prywatność i wpłynie na każdy aspekt korzystania ze smartfona. Choć trudno to sobie wyobrazić, obsługa urządzeń mobilnych wejdzie na zupełnie nowy poziom prostoty i bezproblemowości. Rewolucja ta zaczyna rozgrywać się na naszych oczach i... może także zagościć w naszych kieszeniach.

O dziwo Huawei Mate 10 Pro jest jednym z tańszych flagowych smartfonów oferowanych przez czołowych producentów w drugiej połowie roku. I to pomimo jedynego w swoim rodzaju układu NPU, ekranu o proporcjach 18:9, aparatu Leica, aż 128 GB pamięci i najlepszego czasu pracy w swojej kategorii. Sprzęt można kupić już za 3099 złotych, choć jego oficjalna cena to 3499 zł. I tak sporo? Cóż, skoro nie zwolni ani trochę nawet po półtora roku, a sposobów na wykorzystanie sztucznej inteligencji będzie tylko przybywało, wystarczy nam na całe lata. Recenzję tego modelu obejrzymy na KomputerSwiat.pl.

Sztuczna inteligencja to przyszłość, więc czy podobne rozwiązania zaoferują wkrótce inni producenci smartfonów? Na pewno, lecz wyprzedzenie Huaweia, posiadającego długie doświadczenie i rozbudowany ekosystem AI będzie bardzo trudne.

Zainteresowanie AI technologią ze strony Google i konkurencji wyjdzie na dobre wszystkim, bo przyniesie nam mnóstwo aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Pewne jest jedno: nadchodzi największy smartfonowy przełom od dekady. Mimo iż stawia dopiero pierwsze kroki, warto wskoczyć na pokład już teraz. Może przy okazji Świąt Bożego Narodzenia? Trudno o ciekawszy gwiazdkowy prezent. 

Artykuł powstał we współpracy z firmą Huawei.