Przemysław Juraszek | 9 listopada 2018, 14:01

Acer Predator Helios 500 – test wydajnego laptopa z Core i9

Mobilny mocarz z Core i9

Tym razem dotarła do nas konstrukcja wyposażona w czołowego przedstawiciela mobilnych procesorów ósmej generacji, czyli Core i9-8950HK. Sprawdzamy, co potrafi ta skrajnie droga konfiguracja. Oto test laptopa Acer Predator Helios 500.

Acer Predator Helios 500 – test

Pod koniec 2015 roku do naszej redakcji trafił dobrze oceniony Predator G9-591. To pierwszy model Acera na rynku laptopów przeznaczonych dla graczy. Rok temu testowaliśmy zaś odświeżoną wersję z 17-calowym ekranem oraz kartą graficzną z serii Pascal. Tym razem do laboratorium trafił przedstawiciel drugiej generacji, Acer Predator Helios 500. Nie jest to typowy notebook, trudno go nawet nazwać typowo przenośnym komputerem. To raczej opcja alternatywna do mocnego peceta.

Testowana przez nas konfiguracja jest droga i wydajna. Jej sercem jest bowiem procesor Intel Core i9-8950H, który współpracuje z kartą graficzną GeForce GTX 1070 oraz 32 GB pamięci operacyjnej. Dokładne dane techniczne znajdziecie w tabeli poniżej. 

Acer Predator Helios 500 - klawiatura

Acer Predator Helios 500 – dane techniczne (NH.Q3NEP.015)

Procesor

 

Intel Core i9-8950HK
6 rdzenie + HT, 2,9 GHz
(turbo do 4,8 GHz)
Pamięć

32 GB DDR4, 2400 MHz, tryb dwukanałowy (dual channel)

Ekran 17,3" (1920 × 1080), IPS, matowy
Układ graficzny GeForce GTX 1070 8 GB
Nośnik danych SSD 256 GB + HDD 1 TB
Napęd optyczny Brak
Wymiary i masa 428 mm × 298 mm × 47 mm
3,8 kg (laptop) + 1,5 kg (zasilacz)
Łączność bezprz. Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac, Bluetooth 4.1
Wejścia-wyjścia

3 USB 3.1 typu A, 2 USB 3.1 typu C z Thunderbolt, HDMI (2.0), DisplayPort,
RJ-45, audio (oddzielne)

Gwarancja 2 lata
System operacyjny Windows 10 Home
Cena

12 899 zł 

 

Acer Predator Helios 500 – wygląd

Testowany model nawiązuje trochę wyglądem do poprzednika, ale zastosowane materiały, wyloty układu chłodzenia oraz niebieskie akcenty powodują, że pod względem stylu znacznie bliżej mu do słynnego Predatora 21X.

Acer Predator Helios 500

Ponieważ to raczej komputer typu DTR, jego grubość, 47 mm, oraz masa, 3,8 kg, nie budzą w nas zdziwienia. Z kronikarskiego obowiązku warto jednak wspomnieć, że zdarzają się też znacznie cięższe konstrukcje tej klasy. Żeby go zabrać ze sobą, trzeba jeszcze dołożyć do bagażu 1,5 kg, tyle bowiem waży 330-watowy zasilacz.

Jakość wykonania i spasowania obudowy nie budzi naszych zastrzeżeń. 

Acer Predator Helios 500

Plastik, z którego wykonano obudowę, nie przypadł nam za bardzo do gustu. Gumowane powierzchnie w Lenovo Legion Y920 lub w poprzedniku wyglądają lepiej, już nie wspominając o bardzo gustownie wykończonym aluminium z HP Omen X. Plastik w urządzeniu z tego segmentu powinien być lepszej jakości. Niemile zaskoczyła nas też sztywność obudowy, która ugina się tuż nad płytką dotykową, a taki kolos powinien być, naszym zdaniem, niczym skała. Szkoda też, że Acer nie zastosował cieńszych ramek bądź panelu o przekątnej większej niż 17,3 cala. Niestety, grube ramki wciąż są normą w tego typu komputerach. 

Acer Predator Helios 500

Model ten ma kilka wizualnych i funkcjonalnych wyróżników: rząd klawiszy funkcyjnych po lewej stronie nad klawiaturą, charakterystyczny dla serii Predator przycisk zasilania, kratkę, pod którą widać fragment układu chłodzenia, świecące obramowanie płytki dotykowej.

Acer Predator Helios 500 - Predator Sense

Zawiasy pozwalają odchylić ekran mniej więcej do kąta 135 stopni i dobrze wykonują swoją pracę. Można otworzyć laptop jedną ręką, ale przy tej wadze głównej jednostki to było do przewidzenia. Problemem jest za to bardzo elastyczna klapa matrycy, która w tak masywnym urządzeniu powinna być znacznie sztywniejsza. 

Różnice w konstrukcji między modelami różnych generacji mogą wynikać ze zmiany podwykonawcy (ODM) laptopów Acera przeznaczonych dla graczy. W 2016 roku najprawdopodobniej był nim Pegatron, a teraz jest to firma Quanta Computer.

 

Acer Predator Helios 500 – dostęp do podzespołów

Producent zostawił tu użytkownikowi nieco swobody. Po odkręceniu klapki mamy dostęp do dwóch gniazd pamięci operacyjnej (następna para jest po drugiej stronie płyty głównej), dwóch slotów M.2 (schowanych pod miedzianą płytką pełniącą funkcję radiatora) oraz 2,5-calowej zatoki, w naszym egzemplarzu zajętej przez HDD. Dostęp do tych elementów możliwy jest po odkręceniu dwóch śrubek. Jeśli jednak ktoś zechce przeczyścić układ chłodzenia lub wymienić pastę termoprzewodzącą, czeka go znacznie więcej pracy. Konieczne będzie w tym przypadku wyjęcie dolnej części obudowy. Należy uważać na liczne śrubki podczas wyjmowania akumulatora i odłączyć trzy przewody podłączone do płyty głównej.

Układ chłodzenia składa się z pięciu ciepłowodów (jednego grubego oraz czterech cieńszych), które biegną do czterech miedzianych radiatorów owiewanych przez dwa wentylatory z aluminiowymi łopatkami, reklamowanymi jako AeroBlade 3D (według Acera zapewniają nawet o 35% większy przepływ powierza).

Acer Predator Helios 500 - środek

Warto pochwalić producenta za zachowanie czteropunktowego systemu montażu układu chłodzenia na CPU. Nie jest to już, niestety, normą, a sprawdza się zdecydowanie lepiej. Z zewnątrz układ chłodzenia wygląda na identyczny z obu stron, ale sekcja CPU otrzymała mniejszy wentylator, ponadto radiatory wyglądają trochę mniej imponująco.

 

Acer Predator Helios 500 - środek

Testowany Acer Predator Helios może się pochwalić wystarczającą liczbą portów, choć  zdziwił nas brak czytnika kart SD. Warto dodać, że wyjścia wideo są podłączone bezpośrednio do samodzielnej karty graficznej, więc do dyspozycji jest HDMI w wersji 2.0 oraz G-Sync przez DisplayPort na zewnętrznych monitorach obsługujących tę technikę.

Po lewej stronie zamontowano dwa złącza USB 3.1 typu C z obsługą Thunderbolt, USB 3.1 typu A oraz RJ-45.

 

Acer Predator Helios 500 - porty

Po prawej znajdują się dwa USB 3.1 typu A (USB 3.0) w towarzystwie dwóch oddzielnych wyjść audio.

Acer Predator Helios 500 - porty

Z tyłu umieszczono wyjście HDMI (2.0) oraz pełne DisplayPort.

Acer Predator Helios 500 - porty