Damian Lejnert | 14 listopada 2018, 11:01

Astro A50 Wireless – test bezprzewodowego zestawu słuchawkowego dla graczy

Jakość bez zbędnej plątaniny

Bezprzewodowe zestawy słuchawkowe dla graczy cieszą się rosnącą popularnością. I o ile konstrukcje przewodowe wciąż są najczęściej wybierane przez graczy PC, o tyle po te pierwsze coraz częściej sięgają właściciele konsol. Brak plączących się przewodów to spora zaleta, jednak czy oprócz tego można liczyć na wysoką jakość brzmienia oraz dużą uniwersalność i funkcjonalność? Oto test modelu Astro A50, jednego z najdroższych zestawów tego typu.

Astro A50
Cena od 1292.00 zł do 1421.54 zł

Astro A50 – wstęp, dane techniczne

W ostatnim czasie na rynku urządzeń peryferyjnych dla graczy pojawiło się naprawdę wiele bezprzewodowych konstrukcji. Trudno się dziwić, że są coraz bardziej popularne, skoro najlepsze z nich nie ustępują jakością swoim tradycyjnym odpowiednikom, a uwalniają od długich i plączących się przewodów. Zdecydowana większość bezprzewodowego sprzętu dla graczy to myszki, w których dopracowana technika transmisji sygnału jest dziś w stanie zapewnić najlepsze osiągi.

Producenci nie zapominają jednak o pozostałych elementach wyposażenia gracza, takich jak zestawy słuchawkowe. Jeden z nich trafił do naszej redakcji. Bezprzewodowy A50 to wyrób nowej na polskim rynku marki Astro. Warto podkreślić, że jest to jedno z najdroższych urządzeń tego typu. Sprawdziliśmy, czy w parze z ceną idzie jakość.

Astro A50 – dane techniczne według producenta

Rodzaj zamknięte, wokółuszne
Interfejs

bezprzewodowe

Pasmo przenoszenia 10–24 000 Hz

Impedancja

Brak danych
Poziom ciśnienia akustycznego (SPL) 118 dB / 1 mW przy 1 kHz
Całkowite zniekształcenia harmoniczne (THD) Brak danych
Masa 380 g
Kompatybilność PC, PS4

 

Astro A50 – jakość wykonania

Astro A50 bez dwóch zdań wyróżnia się na tle wielu rywali. Za sprawą niektórych elementów konstrukcji wygląda nieco futurystycznie.

Jednym z najważniejszych elementów w słuchawkach (nie tylko dla graczy) jest pałąk. Większość producentów dodatkowo go wzmacnia z wykorzystaniem takich tworzyw, jak aluminium i stal. Pałąkowi w Astro A50 bliżej do większości klasycznych zestawów słuchawkowych. Wykonano go ze średniej grubości twardego plastiku, który pokryto cienką warstwą gumy przeciwpoślizgowej. Warto wspomnieć, że składa się on tak naprawdę z dwóch części. Główna spaja uchwyty muszli i zarazem tworzy szkielet urządzenia. Drugi człon jest znacznie mniejszy, jednak bezpośrednio wpływa na wygodę użytkowania. To niewielka plastikowa wstawka, której wewnętrzną część wypełniono gąbką pokrytą przyjemnym w dotyku welurem.

Z zewnątrz przyozdabia ją połyskujący pasek plastiku, jednak materiał ten nie przypadł nam do gustu, bo widać na nim nawet najmniejsze zabrudzenia. Co ciekawe, pasek ten jest w pełni demontowalny. Dzięki temu z łatwością wymienimy go na inny, pokryty skóropodobnym tworzywem. Producent nie dołączył go jednak w zestawie; cały komplet, wraz z nausznikami wykonanymi z tego samego skóropodobnego tworzywa, należy kupić osobno.

Do ciekawszych cech konstrukcji należą elementy systemu regulacji. Rzucają się w oczy niemal od razu po wyjęciu zestawu z pudełka za sprawą dwóch odstających „rurek”. Są całkiem grube i wykonane z metalu, dlatego sprawiają wrażenie bardzo wytrzymałych. Oprócz tego, że łączą muszle z pałąkiem, zabezpieczają przewód sygnałowy, który biegnie przez ich środek.

Rozwiązanie to sprawdza się naprawdę dobrze. Dzięki niemu regulacja jest wyjątkowo prosta i szybka. Trudno jednak ocenić, czy nadmierne użytkowanie nie spowoduje „wytarcia” rurek, co skutkowałoby zbyt dużym luzem, uniemożliwiającym dokładne wyregulowanie wysokości muszli.

Nie mamy też żadnych zastrzeżeń do budowy i wykonania muszli. Podobnie jak pałąk są plastikowe. Właściwie je zamocowano na charakterystycznych stelażach. Stelaże te umożliwiają automatyczne dopasowanie muszli przez ich odchylenie.

Muszle w zestawie Astro A50 nie są ani najgrubsze, ani największe. Dla użytkownika najważniejsze jest jednak to, aby były wygodne. Ich wyprofilowanie, grubość oraz ilość miejsca na ucho sprawiają, że pod tym względem nie można mieć do nich żadnych zastrzeżeń.

Nieco rozczarowani mogą być miłośnicy czystości. Guma przeciwpoślizgowa znajduje się nie tylko na pałąku. Pokrywa ona niemalże każdy element zestawu (oprócz systemu regulacji oraz wstawek z połyskującego plastiku) i widać na niej w zasadzie każde zabrudzenie. Dla niektórych graczy może to oznaczać spory problem, tym bardziej że tłuste plamy będzie z niej naprawdę trudno usunąć.

Nam szczególnie spodobały się nauszniki. Ich charakterystyczne wyprofilowanie idealnie wpasowuje się w kształt muszli. Producent zadbał też o możliwość ich błyskawicznej wymiany. Aby oddzielić je od zestawu, wystarczy pociągnąć za plastikową bazę, na której zostały zamocowane.

Welur w nausznikach to dokładnie ten sam materiał, który pokrywa wewnętrzną część plastikowej wstawki pałąka. Jest wyjątkowo miękki i bardzo przyjemny w dotyku.

Warto zwrócić uwagę na to, że muszle w zestawie Astro A50 pełnią też dodatkowe funkcje. Już na pierwszy rzut oka widać, że lewa utrzymuje mikrofon. W przeciwieństwie do wielu innych zestawów słuchawkowych dla graczy nie jest on demontowalny. 

Znacznie ciekawiej wygląda prawa muszla, ze względu na wbudowany przełącznik, dzięki któremu możliwa jest regulacja balansu pomiędzy dźwiękami w grze a głosami towarzyszy. Również tutaj jest dostępnych kilka dodatkowych funkcji w postaci przełączników. Pozwalają one zmienić głośność, aktywować jeden z trzech dostępnych profili i wirtualny dźwięk przestrzenny oraz włączyć lub wyłączyć zasilanie.

Wszystkie elementy spasowano naprawdę dobrze. Ze względu na sporą ilość plastiku szczególną uwagę zwróciliśmy na zachowanie zestawu w trakcie użytkowania. Chcieliśmy się upewnić, że sprzęt jest wolny od takich mankamentów, jak trzeszczenie i skrzypienie, na które cierpi dużo nawet drogich zestawów, a które wielu graczom przysparzają sporych kłopotów. 

Warto wspomnieć, że nieodłącznym elementem zestawu słuchawkowego Astro A50 jest dodatkowa baza, pełniąca funkcję zarówno stacji ładującej, jak też stojaka na słuchawki i odbiornika.

Bazę zbudowano z dwóch rodzajów plastiku. Pierwszy jest gładki, a także całkiem twardy, jednak zdecydowanie cieńszy niż ten, z którego wykonano poszczególne elementy właściwego zestawu. Drugi, taki sam jak użyty w słuchawkach, jest połyskujący i bardzo łatwo go zarysować. Doskonale zbiera też zabrudzenia.

Bazę wyposażono w szereg złączy: jedno mikro-USB, dwa optyczne, wejście AUX i dodatkowe USB 2.0, które pozwoli na podłączenie i naładowanie dowolnego urządzenia. Warto też pamiętać o przełączeniu dodatkowego suwaka, umieszczonego zaraz obok portu USB 2.0. Pozwala on wybrać tryb działania zestawu w zależności od tego, czy będzie użytkowany w połączeniu z konsolą PlayStation 4 czy komputerem.

Spód bazy nie budzi żadnych zastrzeżeń i nie wyróżnia się niczym szczególnym. Znajdują się tu jedynie cienkie paski przeciwpoślizgowego materiału, które zapewniają urządzeniu stabilność.