Tomasz Kurzak | 4 grudnia 2018, 21:06

Roam Like at Home w praktyce

Sprawdziliśmy jakość usług w roamingu u największych operatorów

Od niemal półtora roku wyjeżdżając do państw Unii Europejskiej (UE) i krajów należących do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) możemy za darmo korzystać z połączeń głosowych, wiadomości SMS oraz MMS, a także z mobilnego internetu. Stało się tak po wejściu w życie inicjatywy Roam Like At Home (RLAH). Jednak możliwość korzystania bez opłat z tych usług to jedno, a ich jakość, a także dostępność to drugie.

Postanowiliśmy sprawdzić jak działa roaming u największych działających w Polsce operatorów. Wykonanie takich testów nie jest jednak proste, a żeby otrzymać powtarzalne i jednoznaczne wyniki potrzebne są odpowiedni sprzęt i oprogramowanie. Dlatego opracowanie procedury testowej oraz wykonanie testów zleciliśmy firmie Systemics-PAB oferującej pomiary i monitorowanie jakości sieci telekomunikacyjnych i IT. Specjalizuje się ona w usługach optymalizacji, monitoringu i niezależnych pomiarach porównawczych jakości sieci komórkowych w Polsce i świecie. Dzięki temu mogliśmy sprawdzić nie tylko jakość połączeń głosowych w roamingu, ale także szybkość przesyłania danych mobilnych. 

Roaming, regulacje prawne i rzeczywistość

Większość z nas doskonale pamięta czasy, kiedy świadczone przez operatorów komórkowych usługi były po prostu drogie. Jednak coraz większa konkurencja na tym ciągle rozwijającym się rynku sprawiła, że dziś płacąc 20-30 zł miesięcznie możemy korzystać z nielimitowanych rozmów, wiadomości tekstowych i multimedialnych oraz czasem dużego pakietu internetu mobilnego. Ogromne zmiany na przestrzeni ostatniej dekady dotknęły także usługi świadczone w ramach roamingu.

W 2007 r. Unia Europejska rozpoczęła prace nad wdrażaniem regulacji kontrolujących ceny usług świadczonych przez operatorów komórkowych abonentom przebywającym poza granicami macierzystego kraju, ale w państwach wchodzących w skład UE i EFTA. Zaczęło się od obniżek cen w latach 2007, 2009 i 2012, żeby w 2015 r. zrównać je z cenami usług świadczonych lokalnie. Niestety dopiero w czerwcu 2017 r. inicjatywa RLAH weszła w życie i od tego czasu możemy korzystać za granicą (w ramach UE i EFTA) bezpłatnie, choć nie zawsze, ale o tym za moment.

Porównanie połączeń wychodzących (w milionach minut) wykonywanych w roamingu przez abonentów z krajów UE i EFTA w drugim i trzecim kwartale 2017 r. (źródło: International Roaming BEREC Benchmark Data Report April 2017 - September 2017). Kliknij, żeby powiększyć

Choć regulacje dotyczące RLAH mówią o zrównaniu opłat za usługi, z których korzystamy na terenie kraju i poza jego granicami, to w praktyce operatorzy komórkowi zdecydowali się oferować abonentom darmowe pakiety minut oraz transferu danych. Od lipca 2017 r. każdy z polskich operatorów udostępnia swoim klientom nielimitowane rozmowy oraz wiadomości tekstowe i multimedialne na wcześniej wspomnianym terenie. Nie zapłacimy także za korzystanie z internetu mobilnego i choć nie będzie on nielimitowany, to oferowane pakiety danych w różnych taryfach pozwolą na dość naturalne korzystanie z sieci. Niestety większość abonentów może zapomnieć o swobodnym korzystaniu w takich usług jak YouTube czy VoD. Takie rozwiązanie bardzo spodobało się Polakom, co potwierdza raport International Roaming BEREC Benchmark Data Report April 2017 - September 2017 opracowanego przez Organ Europejskich Regulatorów Łączności Elektronicznej. Polacy już wcześniej chętnie wykonywali i odbierali połączenia telefoniczne na terenie UE i EFTA, ale wejście w życie RLAH spowodowało, że robiliśmy to jeszcze chętniej, stając się przodownikami w Europie.

Porównanie połączeń przychodzących (w milionach minut) wykonywanych w roamingu przez abonentów z krajów UE i EFTA w drugim i trzecim kwartale 2017 r. (źródło: International Roaming BEREC Benchmark Data Report April 2017 - September 2017). Kliknij, żeby powiększyć

Takie zachowanie abonentów budziło obawy u działających w Polsce telekomów, którzy złożyli wnioski o możliwość stosowania dopłat w ramach RLAH. Wszyscy otrzymali na to zgody i wprowadzili do swoich regulaminów zmiany dotyczące tzw. uczciwego korzystania z usług w roamingu. Wprowadzone regulacje pozwalają operatorom naliczać odgórnie ustalone kwoty, żeby ustrzec się przed nieuczciwymi klientami. Osoby, które przebywają często i długo za granicą oraz aktywnie korzystają z roamingu, muszą liczyć się z tym, że operatorzy mogą naliczyć im 3,2 eurocenta z minutę połączenia, za SMS-a 1 eurocenta, a 1 GB przesłanych lub odebranych danych przez internet to wydatek 6 euro (do wszystkich cen należy doliczyć podatek VAT). Jednak nawet takie zabezpieczanie nie uchroniło działających w Polsce telekomów przed stratami.

Porównanie liczby SMS-ów (w milionach) wysłanych w roamingu przez abonentów z krajów UE i EFTA w drugim i trzecim kwartale 2017 r. (źródło: International Roaming BEREC Benchmark Data Report April 2017 - September 2017). Kliknij, żeby powiększyć

Jak wynika z informacji przedstawionych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej, działający w Polsce operatorzy w ciągu roku po wprowadzeniu inicjatywy RLAH w życie stracili 307 mln zł. Polacy w okresie od lipca 2017 r. do czerwca 2018 r., przebywając na terenie UE i EFTA, rozmawiali średnio 72 minuty, co zdecydowanie przekracza średnią dla całej wspólnoty – 18 minut.

Porównanie pakietów danych (w milionach GB) wykorzystanych w roamingu przez abonentów z krajów UE i EFTA w drugim i trzecim kwartale 2017 r. (źródło: International Roaming BEREC Benchmark Data Report April 2017 - September 2017). Kliknij, żeby powiększyć

Tak słaby wynik finansowy związany z dostosowaniem się do wymogów RLAH z pewnością będzie wiązać się z kolejnymi wnioskami umożliwiającymi naliczanie dodatkowych opłat lub jeszcze większe obostrzenia w ramach uczciwego korzystania.