Krzysztof Wołk | 11 kwietnia 2019, 14:01

Technologia w świecie artystów

Nowoczesna technologia opanowała świat. Urządzenia, programy i aplikacje nie tylko pomagają nauce i ułatwiają nam codzienne czynności, ale też od kilku lat zajmują pewną przestrzeń w świecie kultury. Dokonania naukowców, którzy angażują komputery w rozwój różnych gatunków sztuki, są naprawdę imponujące, a dzieła generowane przez sztuczną inteligencję osiągają na aukcjach wysokie ceny. Czy sztuczna inteligencja zastąpi artystów? A może będzie dla nich wspaniałym wsparciem?

Zdawałoby się, że artyści nie ulegają wpływom komputerów, ich specyficznego świata. Tworzenie obrazów, pisanie wierszy czy też komponowanie muzyki nie opiera się na algorytmach i kodach. Nie stworzono języka, który gwarantuje, że pisana w nim książka zostanie bestsellerem. Ludzie mają tę przewagę nad komputerami, że przeżywają emocje. I to doznania emocjonalne, nawet jeśli ich źródłem są codzienne, ludzkie sprawy, pozwalają na tworzenie prawdziwych dzieł.

Jednak czasy, gdy uważano, że jedynie człowiek może być twórcą, który wzbogaca kulturę, już powoli mijają. A to za sprawą inżynierów, pasjonatów i naukowców zarówno z takich wielkich firm, jak Google, jak i z małych start-upów, które rewolucjonizują świat.

Komputery i technologia nie są zabójcami kultury − one pomagają ją rozwijać. Dzięki wykorzystaniu różnych programów przedsiębiorstwa mogą używać rzeczywistości rozszerzonej w reklamach. Mogą tworzyć dowolne stylizacje − jedyna bariera to granice wyobraźni twórcy. Plakaty, banery − to wszystko nie mogłoby powstawać w tak masowych ilościach, jak teraz, gdyby nie komputery. I nie chodzi tu o programy, które pozwalają na edycję, lecz o algorytmy wykazujące się swoistą kreatywnością lub możliwościami naśladowania stylu wskazanego twórcy.

W roku 2018 za kwotę 432 tysięcy dolarów w domu aukcyjnym Christie’s został wylicytowany portret Edmonda de Belamy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pan de Belamy jest postacią fikcyjną, a jego portret namalowała sztuczna inteligencja stworzona przez 29-latka.

Le Comte de Belamy (fot. Obvious)

Studentom udało się ten projekt ukończyć przy wykorzystaniu algorytmów uczenia maszynowego typu Generative Adversarial Network. Ich motywacją było upowszechnienie wiedzy o możliwościach sztucznej inteligencji w dziedzinie sztuki.

Aby nie szukać daleko, naukowcy z Politechniki Warszawskiej, wykorzystując tę samą technikę, opracowali narzędzie, które na podstawie wideo tworzy komiksy. Nie chodzi jedynie o graficzne podejście do edycji klatek filmowych, ale przede wszystkim o wybór kluczowych scen. Comixify – bo tak się nazywa, zdobyło błyskawicznie uznanie na całym świecie.

Wszystko to pokazuje, że zastosowanie sztucznej inteligencji w sztuce przestaje się być ciekawostką, a staje się czymś w rodzaju kamienia milowego. Generatywna sztuczna inteligencja może tworzyć nie tylko obrazy, ale i muzykę, teksty czy dzieła z innych dziedzin do tej pory zarezerwowanych wyłącznie dla ludzi. Najczęściej jednak wspiera ona ludzi, a nie ich wypiera.