Bartosz Woldański | 8 maja 2014, 17:37

Huawei Ascend P7 oficjalnie – smukły jak Ascend P6

Chińska firma zdążyła już zaprezentować światu nowego, będącego tematem plotek od miesięcy, smartfona Huawei Ascend P7, ale najpierw w wersji mini. Dopiero teraz, zgodnie z doniesieniami sprzed tygodnia, doczekaliśmy się oficjalnego odsłonięcia większego modelu na specjalnej konferencji.

Huawei Ascend P7 mini

Zazwyczaj producenci decydują się najpierw na przedstawienie swojego głównego modelu, a dopiero potem – często po wielu miesiącach – użytkownicy otrzymują możliwość wyboru smartfona w wersji mini. Huawei postanowiło obrać inną drogę, ale - czego można było się domyślić, bo na razie mało kto na to się decyduje - nie poszło w ślady japońskiego koncernu, którego Sony Xperia Z1 Compact jest równie godnym uwagi „flagowcem”, co jego pierwowzór. Huawei Ascend P7 mini to smartfon reprezentujący średnią półkę, a co za tym idzie – podzespoły dość znacząco różnią się od zapowiedzianego wczoraj oficjalnie modelu, którego można już śmiało określić „topowym”. Chociaż smartfonowi będzie trudno stanąć jak równy z równym obok największych rywali.

Jest to bezpośredni następca Huawei Ascend P6, który przykuł naszą uwagę między innymi cienką, choć grzejącą się obudową i jakością wykonania, ale z drugiej strony – wydajność podzespołów odstawała od wybranej konkurencji. Czy Chińczycy wyciągnęli wnioski? Różnice „na papierze” pomiędzy poprzednim a obecnym modelem widać gołym okiem. Najnowszy smartfon ma 5-calowy ekran Full HD (1920 x 1080 pikseli przy zagęszczeniu na poziomie 445 ppi) pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 3, autorski, czterordzeniowy procesor HiSilicon Krin 910T pracujący z częstotliwością taktowania na poziomie 1,8 GHz (rdzenie Cortex-A9), układ graficzny Mali 450, 2 GB RAM-u, 16 GB wbudowanej pamięci z możliwością włożenia karty microSD do 32 GB oraz akumulator o pojemności 2500 mAh, który powinien wytrzymać do 14 godzin rozmów (pełne ładowanie trwa ok. 3,5 godziny).

Do tego Huawei Ascend P7 to praktycznie równie smukła obudowa, co w poprzedniku (pełne wymiary wynoszą 139,8 x 68,8 x 6,5 mm przy wadze 124 g), czy najnowszy system operacyjny Google Android 4.4 KitKat ze zmienionym wyglądem interfejsu użytkownika dzięki nakładce Emotion 2.3. Rozdzielczość matrycy głównego aparatu cyfrowego (czujnik Sony BSI z przysłoną f/2.0 i diodą doświetlającą LED) zwiększyła się z 8 do 13 megapikseli. Maksymalna rozdzielczość nakręconych filmów wynosi 1080p, a funkcja nagrywania może zostać włączona za pomocą głosu. To nie wszystko – jest jeszcze przedni, 8-megapikselowy aparat, który ponoć nadaje się szczególnie do robienia grupowych zdjęć w trybie panoramicznym. Smartfon obsługuje również to, co najważniejsze: 4G LTE, Bluetooth 4.0, Wi-Fi 802.11n, microUSB 2.0 i NFC.

Sprzedaż rozpocznie się jeszcze w tym miesiącu, a na początek obudowy będą dostępne w następujących kolorach: białym, czarnym i różowym. Cenę sugerowaną ustalono na poziomie 449 euro, a lista rynków, które mogą spodziewać się rychłej premiery Huawei Ascend P7, jest dość obszerna i obejmuje Chiny, Wielką Brytanię, Niemcy, Włochy, Francję, Hiszpanię, Portugalię, Holandię, Belgię, Szwajcarię, Litwę, Estonię, Łotwę, Serbię, Grecję, Norwegię, Węgry, Danię, Słowację, Czechy, Austrię, Hong Kong, Tajlandię, Malezję, Filipiny, Singapur, Arabię Saudyjską, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz… Polskę. Kwotę w euro znamy, ale oficjalna cena w naszym kraju nie została jeszcze ujawniona.

Huawei Ascend P6 – test bardzo cienkiego i stylowego smartfona rodem z Chin

 

Źródło: GSMArena