Adrian Kotowski | 19 grudnia 2017, 16:34

Seagate prezentuje technikę Multi Actuator, która ma znacząco przyspieszyć dyski twarde

Przełom na rynku HDD? Przez ostatnie lata obserwowaliśmy wzrost pojemności dysków twardych i ten trend ma zostać utrzymany. Problemem cały czas pozostaje jednak szybkość odczytu i zapisu danych, czemu do tej pory było trudno zaradzić. Seagate twierdzi, że znalazł na to sposób i zaprezentował swoją technikę Multi Actuator, która trafi do finalnych produktów w niedługiej przyszłości.

W tradycyjnym dysku twardym wykorzystywany jest serwomechanizm przesuwający ramiona z umieszczonymi na nich głowicami służącymi do odczytu i zapisu danych. Wszystkie elementy połączone są z jednym siłownikiem, przez co poruszają się razem. Z tego powodu w danym momencie tylko jedna para głowic (po obu stronach jednego talerza) jest w stanie zapisywać i odczytywać dane, a reszta czeka w kolejce. Seagate postanowił zbudować dysk, w którym w tym samym czasie pracować będą dwie pary głowic.

Seagate

Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu dwóch oddzielnych serwomechanizmów. Oba elementy będą pracować niezależnie od siebie i każdemu przypisana zostanie połowa znajdujących się w nośniku ramion z głowicami. Co istotne, siłowniki wykorzystują ten sam punkt obrotu, przez co nie będzie trzeba tworzyć oddzielnego zespołu komponentów. Wymagany będzie za to, co oczywiste, dodatkowy magnes do sterowania drugim mechanizmem.

Pomysł nie jest nowy, ale wcześniejsze projekty nie miały szans na rynkowy sukces ze względu na koszty ich produkcji. W pierwszych projektach stosowano kilka osobnych kontrolerów, co zwiększało złożoność sprzętu, jego pobór mocy i oczywiście cenę. Teraz starczyć ma jeden, rozbudowany chip, współpracujący ze stosowanymi już przez Seagate’a mikrosiłownikami PZT. Przedsiębiorstwo potwierdziło ponadto, że stara się upakować wszystko w standardowej obudowie 3,5’’, choć możliwe jest, że tego typu HDD będą nieco większe.

Zaletą stosowania techniki Multi Actuator jest oczywiście wzrost wydajności wynikający z faktu, że dysk może jednocześnie i równolegle wykonywać wiele operacji. Komputer może traktować pojedynczy nośnik jako dwa odrębne napędy, wysyłając do niego dwa niezależne żądania i dostarczając tym samym dane dwukrotnie szybciej. Według Seagate’a nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości dodać kolejne serwomechanizmy i w ten sposób przyspieszyć dyski jeszcze bardziej. Wiemy ponadto, że rozwiązanie jest zgodne z interfejsami SAS, SATA i NVMe, przy czym warto wspomnieć, że tylko dwa ostatnie obsługują wielościeżkowe operacje wejścia/wyjścia. Producent zapewnia, że na pierwsze produktu wykorzystujące technikę Multi Actuator nie trzeba będzie zbyt długo czekać, choć konkretnych danych na temat premiery nie ujawniono. Dowiedzieliśmy się jedynie, że tego typu nośniki używać będą też technologii HAMR. 

Najpopularniejsze nośniki danych w grudniu 2017 roku

Źródło: Seagate