Bartosz Czechowicz | 13 stycznia 2018, 17:16

Nintendo wyjaśnia, dlaczego Switch nie obsługuje rozdzielczości 4K, technologii HDR i gogli VR

Tłumaczenie brzmi jednak dość pokrętnie. Switch, najnowsza konsola Nintendo, bez wątpienia może pochwalić się bardzo dobrym startem na rynku sprzętu dla graczy. Pomimo świetnej sprzedaży trudno jednak nie zauważyć, że Japończycy podczas projektowania urządzenia podjęli kilka kontrowersyjnych decyzji. Chodzi o m.in. brak obsługi rozdzielczości 4K, technologii HDR i gogli VR. Teraz producent wyjaśnia, dlaczego ten model pod względem możliwości ustępuje pola Xboksowi One X i PlayStation 4 Pro.

Informacji w sprawie udzielił Philippe Lavoué, jeden z szefów francuskiego oddziału Nintendo. Na pierwszy ogień poszły gogle wirtualnej rzeczywistości. "Jesteśmy bardzo pragmatyczni" - powiedział. "Spójrz na headsety VR, mam wątpliwości odnoście ich zdolności do zdobycia publiczności. Konsumenci nie są cierpliwi jeśli chodzi o rozrywkę, kiedy nie jesteś w stanie zaoferować im kompletnego rozwiązania" - dodał. Cóż, tutaj trudno się nie zgodzić. Urządzenia takie jak HTC Vive czy Oculus Rift to jeszcze raczkująca technologia i nie wiadomo, czy ten sprzęt ostatecznie nie skończy na technologicznym śmietnisku (tak jak chociażby telewizory 3D). Można więc zrozumieć Nintendo, że w przypadku Switcha firma nie chciała jeszcze pokazywać własnego odpowiednika PlayStation VR.

Nintendo Switch - sprawdź aktualne ceny najnowszej konsoli Japończyków

"Co do 4K, czy powinniśmy inwestować w technologię, która nie została szeroko przyjęta?" - zapytał Philippe Lavoué. "Gdzie są ekrany 4K dzisiaj? Czy powinniśmy zainwestować, zanim konsumenci zaadoptują nową technologię? I co będzie nowe, jeśli porównamy się do konkurencji? Jeśli zrobimy to, co pozostali, będziemy skazani na śmierć, ponieważ jesteśmy mniejsi od nich". Lavoué mówił tutaj tylko o wysokiej rozdzielczości, ale nietrudno domyślić się, że miał on na myśli również HDR.

O ile przedstawicielowi Nintendo można przyznać rację w przypadku gogli VR, o tyle trudno nie zauważyć, że w kwestii jakości 4K Philippe Lavoué trochę odpłynął. Telewizory z taką rozdzielczością wciąż są nowością w wielu domach, ale w przyszłości ich udział w rynku będzie zdecydowanie wzrastał. Teraz Japończycy nie mają jeszcze zbyt dużego problemu, jednak za 2-3 lata może się okazać, że gracze będą wybierać Xboksa albo PlayStation właśnie ze względu na lepszą grafikę, na czym Switch straci. Nikt nie wymaga też, żeby producent kopiował rozwiązania konkurencji, ale firma zdecydowanie powinna zaoferować swoim klientom pewne solidne, technologiczne podstawy. Najnowsza konsola Wielkiego N, pomimo swojego sukcesu, takich podstaw niestety nie ma. Sprzęt już teraz jest przestarzały, a jego słabe komponenty z pewnością w przyszłości będą dawać się we znaki zarówno deweloperom, jak i użytkownikom.

Źródło: wccftech