Adrian Kotowski | 15 maja 2018, 15:34

Intel zainwestuje 5 mld dolarów w rozbudowę fabryk w Izraelu

Operację potwierdził izraelski minister gospodarki. Intel postanowił zawalczyć o odzyskanie pozycji na rynku producentów chipów, czego efektem jest ogromna inwestycja, jaką firma planuje przeprowadzić w Izraelu. Podmiot chce powiększyć i unowocześnić swój kompleks fabryk zlokalizowany w Kiryat Gat. Niebiescy nie ujawnili szczegółów porozumienia, ale na szczęście rąbka tajemnicy uchylił przedstawiciel izraelskiego rządu.

O planowanej inwestycji poinformował Eli Cohen, minister gospodarki w rządzie Binjamina Netanjahu. Ujawnił on, że państwo doszło do porozumienia z Intelem, który ma przeznaczyć 18 mld szekli (5 mld dolarów) na rozbudowę swoich izraelskich fabryk, by przystosować je do produkcji chipów w litografii 10 nm. Projekt ma zostać sfinalizowany do 2020 roku, a niebiescy zobowiązali się do wydania 3 mld szekli (834 mln dolarów) na produkty dostarczane przez lokalne firmy.

Intel

Oczywiście nie ma nic za darmo, więc razem z inwestycjami Intela idą też pewne ustępstwa i gratyfikacje ze strony rządu. Izrael zapewnił niebieskim przedłużenie obniżonej stawki podatkowej 5 procent do 2027 roku, a Ministerstwo Finansów rozważa przyznanie firmie dotacji w wysokości 1,4 mld szekli (389 mln dolarów) wypłaconej w dwóch równych ratach i przeznaczonej na przyszłe inwestycje.

Według Cohena, takie wsparcie ma zachęcić producenta procesorów do dalszego rozwoju swoich izraelskich ośrodków. Intel jest zresztą jednym z największych pracodawców w tym regionie i ma duży wpływ na rozwój całej branży technologicznej. Niebiescy ujawnili, że w samym 2017 roku wartość eksportu ich towarów i usług z Izreala przekroczyła 3,6 mld dolarów, co stanowiło 8 procent całkowitego eksportu produktów technologicznych z tego kraju.

Sprawdź ceny popularnych procesorów Intela

Źródło: Reuters