Piotr Gontarczyk | 22 maja 2018, 03:24

Mark Zuckerberg stanie przed Parlamentem Europejskim

Tropy prowadzą wprost na Kreml. W sprawie między innymi skandalu z firmą Cambridge Analytica szef firmy Facebook niebawem zostanie przesłuchany w Parlamencie Europejskim. Mark Zuckeberg od tygodni starał się uniknąć przesłuchania przez specjalną komisję parlamentu Wielkiej Brytanii, a efekt jest taki, że będzie musiał stawić się przed parlamentem całej Unii Europejskiej.

Negocjacje dotyczące przesłuchania w PE trwały od pewnego czasu i z doniesień medialnych wynika, że Zuckerberg co prawda ostatecznie zgodził się na nie, ale upierał przy tym, aby było ono zamknięte. Europejscy Parlamentarzyści jednak postawili na swoim i przesłuchanie szefa Facebooka będzie publiczne. Antonio Tajani, przewodniczący PE, potwierdził dostępność transmisji poprzez Internet. Spotkanie z Zuckerbergiem w PE ma odbyć się dziś wieczorem. Wezmą w nim udział, oprócz przewodniczącego PE, m.in. też szefowie poszczególnych frakcji parlamentarnych.

Zobacz ranking high-endowych smartfonów

To jednak nie koniec, bo Parlament Europejski już planuje wezwać na kolejne przesłuchania członków zarządu firmy Facebook przez Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Brytyjski parlament od początku chciał przesłuchać Zuckerberga ws. skandalu wokół firmy Cambridge Analytica i związku tej sprawy z chociażby referendum dotyczącym wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W PE wśród przesłuchujących szefa Facebooka będzie Nigel Farage, a więc jeden z najbardziej aktywnych w Wielkiej Brytanii zwolenników porzucenia UE. Farage dziś jest  postacią bardzo kontrowersyjną. Po referendum szybko wyszło na jaw to, że deklaracje przez niego składane były fałszywe. Farage obecnie działa na rzecz opuszczenia Unii Europejskiej przez Włochy. Amerykańskie FBI prowadzi dochodzenie w sprawie jego powiązania z wpływem rosyjskich sił na wybory w 2016 roku. Farage poparł też w kampanii wyborczej,  we Francji, Marie Le Pen, zwolenniczkę wyjścia tego kraju z Unii Europejskiej. Wspomniana wcześniej firma Cambridge Analytica oskarżana jest m.in. o wykorzystywanie danych użytkowników serwisu Facebook do wpływania na ostatnie wybory prezydenckie w USA, a także na referendum ws. tzw. Brexitu, co według chociażby śledczych amerykańskiego FBI miało być realizacją interesów Rosji, a więc osłabienia pozycji USA i rozbicia Unii Europejskiej poprzez pobudzanie postaw eurosceptycznych wśród internautów.