Adrian Kotowski | 6 grudnia 2018, 22:13

Microsoft Edge będzie bazował na Chromium

Plotki oficjalnie potwierdzone. Microsoft ujawnił dzisiaj na blogu Windows, że zamierza zwiększyć swój udział w społeczności oprogramowania z otwartym źródłem i w związku z tym wykorzystać projekt Chromium do rozwoju desktopowej wersji przeglądarki Edge. W ten sposób przedsiębiorstwo chce zapewnić jak najlepszą kompatybilność oprogramowania ze stronami internetowymi i wszystkimi technikami, jakie są na nich wykorzystywane.

Niedawne doniesienia na temat porzucenia obecnej wersji Edge sprawdziły się i autorzy programu potwierdzili, że nie zamierzają już rozwijać swojego silnika EdgeHTML, a zamiast tego wolą skorzystać z bardzo popularnego projektu Chromium. To właśnie na nim bazują takie przeglądarki jak choćby Chrome, Opera, czy Vivaldi. Microsoft twierdzi, że na zmianie zyskają wszyscy, bo firma chce wnieść znaczący wkład w ulepszenie całej platformy.

Podmiot skupił się na kilku najważniejszych aspektach. Edge na nowym silniku ma być lepiej dostosowany do standardów internetowych oraz do rozwiązań oferowanych przez inne programy oparte na tej samej bazie co on. Przejście na Chromium i Blink ma gwarantować zdecydowanie częstsze aktualizacje systemu, a także pozwoli wprowadzić przeglądarkę na inne platformy niż Windows, w tym np. na macOS. Niezmiennie jednak aplikacja nadal będzie bardzo mocno zintegrowana z „dziesiątką”.

Sprawdź cenę systemu Windows 10

Z zapowiedzi dowiedzieliśmy się, że na zmianę trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, bo wersje testowe powinny trafić do sieci na początku 2019 roku. Microsoft zaprasza ponadto do współpracy wszystkich członków społeczności open source, by wspólnie udoskonalić Chromium. Wśród nadchodzących usprawnień wymienia m.in. obsługę ARM64 i poprawę funkcji sprzętowych takich jak sterowanie programem na urządzeniach z ekranem dotykowym.

Źródło: Windows Blog