Adrian Kotowski | 11 stycznia 2019, 18:50

Bungie kończy współpracę z Activision i chce wydawać swoje gry samodzielnie

Studio stanie się jeszcze bardziej niezależne. Bungie poinformowało o zakończeniu współpracy z koncernem Activision, z którym wcześniej podpisało 10-letnią umowę wydawniczą. W oświadczeniu czytamy, że obie strony chcą pójść swoją drogą, a samo Bungie zachowało prawa do marki Destiny, którą finansował jej były już partner. Dzięki temu na rynku mają pojawiać się kolejne gry i rozszerzenia z tej serii.

Bungie rozpoczęło ścisłą współpracę z Activision w 2010 roku, krótko po sprzedaży praw do Halo Microsoftowi. Umowę podpisano na 10 lat, w ciągu których na rynku miały pojawiać się kolejne tytuły z serii Destiny. Bungie miało zapewnione do 30 procent udziału w przychodach wygenerowanych ze sprzedaży swoich gier, a dodatkowo trzymało w garści prawa do swojej marki. Activision jednak zagwarantował sobie wyłączność na wydawanie Destiny na wszystkie platformy. Nieco zaskakujące jest więc, że partnerstwo skończyło się przed wskazanym w dokumentach terminem.

Bungie i Activision

Po „rozwodzie” Bungie zyska prawa do samodzielnego wydawania gier z serii Destiny. Podmiot twierdzi, że jest gotowy sprostać temu wyzwaniu. Z kolei Activision ma skupić się na swoich własnych markach, które zamierza aktywniej rozwijać. Głównym powodem rozstania być jednak gorsza niż oczekiwano sprzedaż Destiny 2 (tutaj sprawdzisz cenę gry) i dodatków. Wydawca nie ukrywa, że liczył na zdecydowanie więcej, choć też trudno powiedzieć, by produkcja była klapą sprzedażową na miarę np. Battlefielda V, przez którego EA musiało znacząco obniżyć prognozy przychodów za ten rok fiskalny.

Jesteśmy bardzo ciekawi, czy w związku z przeniesieniem praw wydawniczych na Bungie, Destiny 2 trafi na inną pecetową platformę niż Battle.net. Teoretycznie jest to możliwe, choć w praktyce raczej mało prawdopodobne. Większych zmian w tym temacie można oczekiwać dopiero przy kolejnej grze z serii.

Źródło: Bungie