Adrian Kotowski | 11 lutego 2019, 22:57

Google rekrutuje inżynierów do zespołu projektującego procesory

Firma chce stawiać na swoje rozwiązania. Dzięki wpisom na profilach w serwisie LinkedIn dowiedzieliśmy się, że Google tworzy spory zespół, który ma zajmować się tworzeniem procesorów. Firma zatrudniła w ostatnich miesiącach kilkunastu inżynierów chipów, ale cały czas pojawiają się kolejne oferty pracy. Przedsiębiorstwo chce być w jak najmniejszym stopniu uzależnione od technologii opracowanych przez inne podmioty i zamierza na ten cel przeznaczyć ogromne środki.

Nowy ośrodek badawczy firmy Google, zajmujący się opracowaniem nowych procesorów, powstaje w aglomeracji Bengaluru w Indiach. Wybór takiej lokalizacji nie jest przypadkowy, bo właśnie tam można znaleźć naprawdę doświadczoną kadrę, która pracowała wcześniej w innych firmach produkujących chipy. Google łatwiej było więc stworzyć kolejny oddział w Indiach, niż szukać podobnie wykwalifikowanych pracowników w innych częściach świata.

Według informacji Reutera, Google zatrudniło co najmniej 16 weteranów branży i czterech mniej doświadczonych, ale całkiem utalentowanych inżynierów. Wśród nich znajdują się osoby, które wcześniej pracowały w Intelu, Qualcommie, Broadcomie i Nvidii. Z profili na LinkedIn wynika, że szefem zespołu został Rajat Bhargava, który dołączył do Google w maju ubiegłego roku, a wcześniej przez 10 lat pracował w Broadcomie. Przeglądarkowy gigant ma jeszcze co najmniej 13 ofert pracy dotyczących ośrodka w Bengaluru, a według źródeł Reutera do końca roku cały zespół pracujący nad CPU miałby składać się z 80 osób.

Google od dłuższego czasu zajmuje się opracowaniem własnego sprzętu, dostosowanego do konkretnych wymagań firmy. Od 2014 roku przedsiębiorstwo przygotowało m.in. własne chipy serwerowe, układy do maszynowego uczenia, a także procesory przetwarzania obrazu dla smartfonów Pixel. Nic więc dziwnego, że podmiot planuje rozwój układów do kolejnych ze swoich produktów.

Sprawdź ranking najpopularniejszych procesorów dostępnych w Polsce

Źródło: Reuters