Ryszard Sobkowski | 8 maja 2007, 15:00

Jak nie zabijać akumulatora?

Tempo starzenia

Ogniwa litowo-jonowe w swojej aktualnej postaci są konstrukacjami niestabilnymi, o czym niedawno przekonało się Sony, zmuszone do wycofania z rynku i eksploatacji milionów akumulatorów, które groziły wybuchem lub przynajmniej samozapaleniem. Ale ich niestabilność przejawia się nie tylko w tak dramatyczny sposób, jak w przypadku ogniw Sony – jej podstawowym objawem jest starzenie się akumulatora. Naładowany, nieużywany, z czasem traci nie tylko zgromadzony w nim ładunek, ale także pojemność. Jak szybko? To zależy od dwóch czynników – od temperatury i od poziomu naładowania. Im bardziej naładowany akumulator, tym szybciej się starzeje!

Nie koniec na tym – im wyższa jest temperatura przechowywania lub pracy, tym proces starzenia akumulatora jest szybszy. W temperaturze 40 stopni Celsjusza akumulator straci już od 15 do nawet 35 procent pojemności, zaś temperatura 60 stopni może spowodować spadek pojemności o nawet 40 procent w ciągu zaledwie 3 miesięcy i około 95 procent w ciągu roku.

Jak widać, tempo starzenia się akumulatora naładowanego „do pełna” jest dużo większe, niż zawierającego zaledwie czterdzieści procent ładunku i rośnie lawinowo wraz ze wzrostem temperatury.